- Nie mogę powiedzieć, że naruszyłem ogólnie przyjęte reguły – dodał.
Adwokat podkreślił, że zarzuca mu się utratę zaufania.
- Wchodzę w skład ORA jako zastępca członka, ale to nie znaczy, że muszę podzielać wszystkie opinie, stanowiska dziekana, prezydium, czy całej Radzie– powiedział Zdunek.
Prawnik zwrócił się do Rzecznika Praw Obywatelskich, Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i Amnesty International.
- Według RPO jest to wyłącznie sprawa wewnętrzna Rady, ja tak nie uważam – mówił kandydat do SN.
- Takiej samej treści odpowiedź uzyskałem ze stowarzyszenia Amnesty International - wyjaśnił.
Ocena kandydata i głosowanie nad nią nastąpi we wtorek w Krajowej Radzie Sądownictwa.
- Mam nadzieję, że zamieszanie w ORA nie wpłynie na rozpatrywanie mojej kandydatury - podsumował.