fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Anonimowość świadków: ułatwienie, ale nie dla wszystkich

Adobe Stock
Nie wiadomo, czy Szwecja dopuści anonimowość świadków.

Policja często zwraca się o pomoc do obywateli w dochodzeniach o morderstwa. Ci żądają jednak, by nie ujawniać ich tożsamości.

Pomysł, by świadkowie mogli zeznawać w procesach karnych anonimowo, popiera już wiele partii i postulat często wraca do szwedzkiej debaty. Z sondażu przeprowadzonego kilka lat temu przez telewizję publiczną wynika, że 35 proc. prokuratorów chciałoby pozwolić na anonimowość świadków w wyjątkowych sytuacjach. Ostatnio też prokurator krajowy Petra Lundh zapowiedziała, że nie wyklucza wprowadzenia anonimowych świadków w postępowaniach karnych po zbadaniu takiej możliwości.

Silnym argumentem jest statystyka odwołanych rozpraw z powodu niestawienia się na nie świadków. A to naraża aparat sprawiedliwości na ogromne koszty. W 2017 r. odwołano 22 proc. procesów planowanych w sądach rejonowych. Miało się odbyć 57 215 postępowań karnych, a nie zrealizowano 704, bo nie dotarli na nie świadkowie. Najczęstsza przyczyna odwołania posiedzeń w sądzie to „pozostałe powody", takie jak to, że sędzia nie był w stanie uczestniczyć w procesie ze względu na nagłą przeszkodę lub obrońca otrzymał pilniejsze zlecenie, gdy kogoś np. aresztowano.

Nieobecność świadka na rozprawach to poważny problem. I jeżeli się na sali rozpraw nie pojawia, to można się domyślić gróźb, terroru i przemocy próbujących go zastraszyć przestępców. Świadczy o tym statystyka nacisków na stronę procesową. Wielu świadków, którym grożono, musi też zmienić miejsce zamieszkania i tożsamość, by uciec przed prześladowcami. Tylko dlatego, że okazali odwagę cywilną, składając zeznania przeciwko podejrzanym z kręgów gangsterskich. Świadek zaś zmuszony do milczenia nie przyczyni się do skazania winnego.

Z tych względów, by „postępowania karne mogły zostać zakończone, oskarżeni skazani, bezpieczeńswo świadków zagwarantowane i koszty odwołanych lub przesuniętych rozpraw zredukowane, powinno się pozwolić świadkom na składanie zeznań w niektórych przypadkach i szczególnych okolicznościach anonimowo". Tak wnioskował w sprawie poseł chadecji Robert Halef, który powoływał się na fakt, że możliwość składania zeznań pod ukrytą tożsamością w zróżnicowanych wariantach funkcjonuje już w innych krajach, takich jak Norwegia, Dania i Holandia. Tłumaczył przy tym jednak, że anonimowe wystąpienia należałoby postrzegać jako wyjątkowe działania, w których dyrektywy Rady UE będą sumiennie przestrzegane. Powinny być też dopuszczane, tylko gdy życie lub wolność osoby zeznającej zostały zagrożone. Wyrok skazujący nie mógłby opierać się też jedynie na anonimowej narracji.

Do przeciwników nieujawniania tożsamości należał wcześniej były prokurator Sven- Erik Alhem. Zmienił jednak zdanie z powodu niepokojącego rozwoju sytuacji w świecie gangów na obrzeżach miast. Ich członkom, którzy mordują lub usiłują popełnić morderstwo, trudno postawić zarzuty z powodu braku świadków, a raczej z powodu powodowanej obawą odmowy składania zeznań. Jednocześnie Sven- Erik Alhem zastrzega, że choć konwencja europejska nie pozwala na czynienie z anonimowych zeznań głównego lub jedynego dowodu przeciw osobie oskarżonej, to należy je rozważyć jako formę rekwizytów wspierających. To bowiem mogłoby prowadzić do częstszego stawiania przed sądem podejrzanych.

Zdecydowanym przeciwnikiem anonimowości zeznań na sali rozpraw jest sekretarz generalny Zrzeszenia Adwokatów Anne Ramberg. Jej zdaniem oznaczałoby to obniżanie wymogu dowodów, by skazać osobę oskarżoną o przestępstwo. Anonimowość świadków stawia pod znakiem zapytania ich wiarygodność. Istnieje bowiem wiele powodów, dla których wskazują winnego. Może to być prywatny interes lub zemsta. Jako obrońca wiem, kto przychodzi z oskarżeniami i niemożność przesłuchania takiej osoby metodą krzyżową koliduje z podstawowymi zasadami procesowymi i prawem do sprawiedliwego postępowania karnego – argumentowała.

Niewielki procent adwokatów popiera pomysł anonimowości, ale większe zainteresowanie okazuje jej policja. Potrzebuje bowiem świadków, którzy pomogliby wskazać winnych w postępowaniach dotyczących morderstw w kręgach gangsterskich. Na przykład na 36 mordów w samym Göteborgu w 31 wciąż szukają sprawcy.

Autorka jest dziennikarką, wieloletnią korespondentką „Rzeczpospolitej" w Szwecji

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA