fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Koronawirus: kwarantanna w sądach

AdobeStock
Są w Polsce miliony spraw, którymi sądy nie powinny się zajmować, ale są i takie, których nie da się odpuścić. Muszą być rozpatrywane także w czasie epidemii.

Tak jak pracują lekarze, strażacy i wiele innych profesji, tak samo, no, może podobnie, powinni pracować sędziowe i sądy.

Przed tygodniem pisałem, że epidemia jest wyzwaniem dla sędziów i osób wzywanych do sądów, a w razie ryzyka zakażenia lepiej rozprawę odroczyć, bo życie i zdrowie człowieka ważniejsze jest niż szybsze zakończenie procesu. Są jednak sprawy pilne, np. aresztanckie czy o kontakty z dziećmi, które nie mogą czekać. Muszą być niezwłocznie rozstrzygane.

Gdyby epidemia miała potrwać dłużej nawet w łagodniejszej formie, to sądy powinny tak zorgnizować swoją pracę, by w miarę sprawnie orzekać, choć przecież i w normalnych czasach nie wszędzie była ta normalność. W tych dniach nie czas jednak na wymówki, trzeba się skupić na obecnym wyzwaniu.

Uważam, że wszędzie tam, gdzie procedury sądowe to dopuszczają, gdzie jest pole do tzw. uznania sędziowskiego, należy oczekiwać wyrozumiałości dla podsądnych, choć wiadomo, że w sądzie czy nawet egzekucji komorniczej co jest łagodne dla jednej strony, może być niekorzystne dla drugiej. Gdyby jednak wyrok czy egzekucja miała wyrządzić niesprawiedliwość, naruszyć prawo do uczciwego procesu, należy z nimi poczekać.

Zdaje się w tym kierunku idzie np. zapowiedź korporacji komorniczej, że w związku z epidemią komornicy wstrzymują lub ograniczają czynności poza kancelarią: licytacje, eksmisje i komornicze doręczenia pozwów. Zajęcia kont i pensji będą jednak takie jak do tej pory, bo czekają na nie wierzyciele alimentacyjni.

Tak samo sądy powinny być elastyczne, a w segmentach,w których orzekają bez rozprawy, bez świadków, za biurkiem, często jednoosobowo, czy też przy pisaniu uzasadnień możemy oczekiwać, że będą pracować, by minimalizować zaległości i gdy ustąpi epidemia, przystąpią do nadrabiania strat.

To trudne czasy dla wszystkich, i od wszystkich, a zwłaszcza urzędników państwowych, sędziów, mamy prawo oczekiwać trwania na stanowisku – poza sytucją zagrożenia dla zdrowia. Nie mogą czekać na wygaśnięcie epidemi,bo tego dnia niestety nie znamy. Muszą pracować. Zamknięcie sądu – czego nie można wykluczać –powinno być ostatecznością i trwać możliwie krótko.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA