fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Anna Nowacka-Isaksson: Filmowcy uniewinnieni

Szwedzkie prawo karne
AdobeStock
Statek, z którego ekipa filmowała, trzeba traktować jak terytorium Niemiec.

Sąd rejonowy orzeka, że prawo międzynarodowe ma wyższą rangę niż narodowe, które zakazuje podwodnej działalności wokół miejsca katastrofy.

Wyrok jest ciekawy. Po raz pierwszy bowiem sonduje ustawę o ochronie obszaru spoczynku ofiar katastrofy promu Estonia sprzed 26 lat. Jest też wysoce prawdopodobne, że będzie składana apelacja, z najwyższą instancją włącznie. Werdykt dotyczy szwedzkiej ekipy filmowej pracującej dla norweskiej spółki na niemieckim statku.

Czytaj także: Szara strefa przestępstw seksualnych w Szwecji

Według aktu oskarżenia sądu w Göteborgu dwaj mężczyźni zanurzyli przy wraku w wodach Bałtyku robot filmujący strefę pochówku ofiar katastrofy promu „Estonia" na wysokości zamieszkanej i najbardziej wysuniętej na południe fińskiej wyspy Utö. Prom zatonął 28 września 1994 r. w ciągu niespełna godziny w drodze z Tallina do Sztokholmu i przyczyny katastrofy, w której zginęły 852 osoby są nadal przedmiotem sporów. Według dochodzenia komisji ds. katast...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA