fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piotr Paduszyński: Dlaczego polityka wydaje się podobna do praktyki prawniczej

Adobe Stock
Polityka wydaje się podobna do praktyki prawniczej w tym, że błyskotliwość i charyzma są tylko drobnymi ich fragmentami.

Podobno nie ma adwokata, który przynajmniej raz w życiu nie marzyłby o tym, aby przegrać sprawę, ale merytorycznie, a nie z przyczyn formalnych. Godzimy się wówczas, że to sędzia będzie miał ostatnie słowo i niekoniecznie musi być ono zgodne z tym, czego by chciał nasz klient. Jeśli jednak z jakiegoś powodu sąd odrzuci pozew i sprawa się przedawni, albo też odrzuci apelację lub zażalenie z powodu braku dopełnienia jakiejś formalności proceduralnej, to pojawi się wstyd, a także ryzyko uzasadnionych pretensji klienta, a czasem i rzecznika dyscyplinarnego. Dlatego z dwojga złego lepiej przegrać, bo się nie miało racji, a nie dlatego, że się nie umiało sprawy dopilnować.

Głosowanie ich zaskoczyło

Najwspanialszy mówca z ogromną wiedzą prawniczą ostatecznie straci reputację i klientów, a nawet splajtuje, jeżeli będzie się spóźniał z wnoszeniem pism, czy też zapominał o innych niezbędnych kwestiach formalnych. Co po napisaniu najlepszej apelacji, jeżeli ...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA