Nowy rzecznik rządu Mateusza Morawieckiego, Piotr Mueller, odniósł się do zamiarów ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego, który chce uznać bobry i żubry za zwierzęta jadalne.
Ardanowski mówił o tym podczas zorganizowanej w Sejmie konferencji "Rola izb rolniczych w kształtowaniu i realizacji polityki rolnej państwa".
czytaj także: Dąbrowska: Klątwa bobrów
Mówił też, że "są problemy" z odstrzałem zwierząt chronionych, nawet jeśli jest na to pozwolenie. A z ustrzelonym bobrem, mówił minister, "nie wiadomo, co zrobić". Znalazł jednak rozwiązanie.
- Ale jak ludzie sobie przypomną, że płetwa bobra ma – ponoć – właściwości afrodyzjaków, to się może okazać, że i problem bobrów się niedługo skończy
Dp pomysłu ministra rolnictwa odniósł się nowy rzecznik rządu, Piotr Mueller. Oświadczył, że Jan Ardanowski wskazał jedynie na fakt historyczny - jedzenia mięsa bobra - jaki miał miejsce dawniej w Polsce.
Poruszył też, zdaniem rzecznika, problem zniszczeń powodowanych przez bobry.
- Faktycznie jest ich dosyć dużo w stosunku do tego, co było kiedyś. Ale to nie jest teraz czas, ani żaden powód, aby ruszać ten temat - mówił Mueller.
W tej chwili, stwierdził rzecznik, rząd żadnych zmian w przepisach dotyczących bobrów nie przewiduje, więc temat "w tym zakresie" jest zamknięty.
- Dajemy bobrom spokój - dodał rzecznik.