fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Sondaż: Jaka jest realna wartość Konstytucji Biznesu

Wicepremier Mateusz Morawiecki
Rzeczpospolita, Jerzy Dudek
Czy tzw. Konstytucja Biznesu to realne zmiany czy tylko próba poprawy relacji na linii rząd-przedsiębiorcy? Polacy podzieleni w sprawie przydatności tego aktu – pokazał sondaż SW Research dla rp.pl.

 

28 proc. ankietowanych uważa, że tzw. Konstytucja Biznesu nie jest realną pomocą dla przedsiębiorstw, ale jedynie o 0,8 p.p. mniejszy odsetek jest przeciwnego zdania. Największa Grupa badanych (45 proc.) nie ma jeszcze w tej sprawie sprecyzowanej opinii.

- Częściej przeciwni idei tzw. Konstytucji Biznesu są mężczyźni, kobiety wyrażają większe poparcie, ale jednocześnie większy odsetek nie ma zdania w tej kwestii. Realną pomoc w tym przedsięwzięciu częściej widzą osoby w wieku do 24 lat (38 proc.), o wykształceniu podstawowym/gimnazjalnym (48 proc.), o dochodzie netto na rękę poniżej 1000 zł (42 proc.) oraz ankietowani z miast do 20 tysięcy mieszkańców (30 proc.) - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.

Emil Muciński z Business Centre Club w rozmowie z serwisem rp.pl podkreśla, że w pakiecie Konstytucji Biznesu „zaszytych” zostało tyle projektów ustaw i zmian z nich wynikających, że prawdopodobnie są one nieczytelne. O tych zmianach dużo i już dość długo mówi się w środowisku przedsiębiorców, ale ponieważ w dalszym ciągu trwają konsultacje, namacalnych efektów jeszcze nie widać. Być może stąd wynik sondażu w postaci 45 proc. odpowiedzi „nie wiem/ trudno powiedzieć”.

- Konstytucja Biznesu z pewnością jest przedsiębiorcom potrzebna. Doceniamy wysiłek jaki podjęło Ministerstwo Rozwoju, aby stworzyć nadrzędny akt prawny i uporządkować problemy, z którymi nie radziła już sobie ustawa o swobodzie działalności gospodarczej – zaznacza Muciński.

Dodaje jednak, że Konstytucja Biznesu powinna porządkować prawo przedsiębiorców w ten sposób, by jej zasady były nadrzędne, w sensie logicznym, nad innymi ustawami. Chodzi o prymat takich zasad jak domniemanie uczciwości przedsiębiorcy czy prawo do błędu, które mają stanowić dla organów administracji publicznej wskazówkę w trakcie stosowania prawa, a z drugiej strony pełnić rolę ochronną dla przedsiębiorców.

- Obserwując dzisiejszą praktykę życia gospodarczego, mamy jednak kłopot z oceną wynikający z dysonansu pomiędzy sensownymi deklaracjami i propozycjami takimi jak choćby Konstytucja Biznesu czy pakiet 100 ułatwień dla firm, a faktycznymi działaniami: opresyjnymi wobec przedsiębiorców kontrolami ZUS, nakierowanymi głównie na pozyskanie pieniędzy mających załatać ogromną dziurę w kasie Funduszu Ubezpieczeń Społecznych; nadanie ZUS-owi ustawą nowych superuprawnień właściwych dotąd sądom powszechnym; wstrzymywanie zwrotu podatku VAT; wykreślanie z rejestru VAT bez powiadamiania podatnika; sprzeczne z konstytucją i nierynkowe ograniczenia ustawowe dla aptek czy prywatnych szpitali. Te zabiegi nie wzmacniają zaufania do państwa – ocenia Muciński.

Podkreśla, że z punktu widzenia przedsiębiorców, potrzebna jest stabilność prawa, ograniczenie nadmiernej biurokracji i inflacji legislacyjnej. - Nawet Konstytucja Biznesu nie pomoże, jeśli nie będzie tak bardzo istotnej dla inwestycji przedsiębiorców przewidywalności warunków prowadzenia działalności, jeśli państwo i reprezentujący je urzędnik w dalszym ciągu będzie barierą, a nie partnerem - kwituje.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA