fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Największy wybór ofert pracy jest w sprzedaży

Adobe Stock
Ale największy wzrost liczby propozycji zatrudnienia notują ostatnio kandydaci do pracy w budownictwie i nieruchomościach oraz w transporcie i logistyce. Przybywa też ogłoszeń skierowanych do pracowników biurowych.

32-letni Marcin, trener w jednym z warszawskich klubów fitness, przyznaje, że jego wysokie zarobki i nowe bmw to nie tylko zasługa umiejętności trenerskich. Nie mniejsze znaczenie mają umiejętności sprzedaży, bo znaczną część dochodów zapewnia mu sprzedaż treningów i specjalnych programów dietetycznych dla klientów klubu.

Czytaj także: Premia za przeprowadzkę za pracą

Sztuki sprzedawania Marcin uczył się podczas studiów, dorabiając sobie najpierw jako pracownik call center, a potem przedstawiciel handlowy jednej z firm FMCG.

Gdyby ktoś chciał iść w jego ślady – możliwości jest sporo, bo wśród internetowych ofert pracy najwięcej dotyczy pracowników handlu i sprzedaży, w tym sprzedawców w sklepach i przedstawicieli handlowych (tzw. salesów).

601 tysięcy ofert

Do specjalistów handlu i sprzedaży w II kwartale br. kierowała się niemal co trzecia z ofert na portalu rekrutacyjnym Pracuj.pl, gdzie w ostatnich trzech miesiącach opublikowano 143,7 tys. ogłoszeń o pracy – o ponad 5 proc. więcej niż rok wcześniej.

Co prawda propozycji dla handlowców było teraz nieco mniej niż przed rokiem (widać pewien efekt ograniczenia handlu w niedzielę). Jednak jeśli uwzględnimy działy obsługi klienta, gdzie liczba ofert wzrosła w II kw. o 10 proc., to kandydaci z umiejętnościami sprzedaży mieli do wyboru aż 77 tys. ogłoszeń.

Podobny trend widać na całym polskim rynku rekrutacji online, gdzie w II kwartale opublikowano ponad 601 tys. ofert pracy, niemal o jedną piątą więcej niż rok wcześniej – jak wynika z danych Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie i Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych, do których dotarła „Rzeczpospolita".

Budowlany boom

Robert Pater z Katedry Makroekonomii WSIiZ potwierdza, że najwięcej ofert firmy kierują do sprzedawców i handlowców. Ale o boomie na rynku pracy mogą mówić w tym roku budowlańcy i specjaliści ds. nieruchomości (którzy też często muszą się wykazać umiejętnościami sprzedaży).

Dowodzą tego również dane Pracuj.pl, gdzie budowlańcy mieli w II kw. o jedną trzecią większy wybór ofert pracy niż rok wcześniej. (Podobnie było w skali całego półrocza). O niemal jedną czwartą wzrosła też w ostatnich trzech miesiącach liczba ogłoszeń skierowanych do inżynierów, zaś o 16 proc. więcej ofert niż przed rokiem mieli do wyboru specjaliści od logistyki. Tym ostatnim sprzyjają inwestycje w centra dystrybucyjne, magazyny i e-commerce.

Robert Pater ocenia, że liczba ogłoszeń z branży TSL (transport, spedycja, logistyka) zwiększyła się w tym roku o ponad 20 proc., choć widać tu spore wahania sezonowe. Wyraźnie przybyło też ofert pracy w działach badawczo-rozwojowych firm.

– Z naszych danych wynika, że rośnie znaczenie wiedzy kandydatów. Specjalizacja i doświadczenie są ważne – niezależnie, czy mówimy o językach programowania, zdolności obsługi maszyn budowlanych czy innych umiejętnościach – podkreśla Elżbieta Flasińska, ekspert Pracuj.pl, z Grupy Pracuj.

Dodaje, że wiedza jest również ważnym czynnikiem na rynku pracy handlowców. – Jak wykazał nasz raport „Kariera w sprzedaży", najwyższe wynagrodzenia otrzymują handlowcy działający w branżach związanych z technologiami, inżynierią i medycyną. To właśnie w tych dziedzinach specjaliści zajmujący się sprzedażą muszą wykazywać się szeroką i specjalistyczną wiedzą – zaznacza Flasińska.

Pomimo tego nacisku na wiedzę, edukacja i szkolenia były kategorią zawodową, która w II kwartale odnotowała największy w skali roku spadek ofert pracy na Pracuj.pl – o 18 proc., do 1,2 tys. Ma na to wpływ nie tylko niż demograficzny, ale też umiarkowane chęci firm do inwestycji w szkolenia pracowników.

Ożywienie w biurach

Polskie firmy nadal stawiają na doświadczonych, wykwalifikowanych specjalistów i fachowców, jak potwierdził tegoroczny raport agencji zatrudnienia ManpowerGroup o niedoborze talentów. Według niego, chociaż już 51 proc. pracodawców narzeka na problemy ze znalezieniem odpowiednich pracowników, to ponad jedna trzecia firm nic nie robi, aby sobie z tą sytuacją poradzić.

Do najbardziej deficytowych kandydatów należą obecnie wykwalifikowani robotnicy, kierowcy i operatorzy produkcji. Tych ostatnich szukają często (także przez ogłoszenia w sieci) znane zachodnie firmy, które lokują w Polsce albo rozbudowują tu swoje zakłady produkcyjne. Fachowców i specjalistów (także tych od finansów i zakupów, którzy mają coraz większy wybór ofert pracy) rekrutuje np. budowana jeszcze fabryka Mercedesa w Jaworze i spółka BSH, która w modernizowanej fabryce suszarek do ubrań w Łodzi szuka pracowników do działów produkcji, łańcucha dostaw czy utrzymania ruchu, inżynierii i jakości.

Według danych Pracuj.pl, jeszcze większy wybór ofert pracy niż specjaliści i fachowcy od produkcji mieli w II kw. informatycy i finansiści. Do każdej z tych grup skierowano w tym okresie po ponad 20 tys. propozycji pracy. Ten wysyp to przede wszystkim zasługa rozwoju centrów nowoczesnych usług dla biznesu. W niedawnej ankiecie, którą przeprowadziła branżowa organizacja ABSL, aż 83 proc. badanych firm zapowiedziało, że w tym roku zwiększy zatrudnienie.

Robert Pater zwraca też uwagę na rosnącą w ostatnich miesiącach liczbę ofert pracy w sektorze publicznym oraz w administracji biurowej. Pracownicy biurowi wrócili nawet w tym roku na polską listę 10 najbardziej deficytowych zawodów. Jak jednak ocenia Marek Wróbel, dyrektor ds. kluczowych klientów w ManpowerGroup, może na to wpływać również fakt, że pensje na tych stanowiskach nie są specjalnie atrakcyjne. ©?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA