Świat nie daje się wytrącić ze swych upiornych kolein, ale chociaż przez jeden dzień nie myśleliśmy o cieśninie Ormuz, pisowskich kłótniach, o południowym Libanie i jutrzejszych cenach.
Viktor Orbán rządził nieprzerwanie prawie tak długo, jak Angela Merkel, a biorąc pod uwagę jego kadencję w latach 1998-2022, nawet dłużej. Nastąpiło „zmęczenie materiału”, potwierdziło się, że demokracja wymaga zmian na szczytach władzy, inaczej może się wynaturzyć.