Przemysław Czarnek nadrabia niewyparzoną gębą, bardzo przydatną w sejmowych albo „twitterowych” pojedynkach na wulgaryzmy; bez nich nie obejdzie się dzisiejsza polityka. Ale zwycięzcą nie zostanie, za bardzo zaszedł za skórę niegdyś uczniom, a oni teraz będą głosować.
Przed polskim lotnictwem kolejne lata dynamicznego rozwoju, które wymagają jednak czegoś więcej niż tylko entuzjazmu. Wymagają odpowiedzialnych decyzji regulacyjnych, mądrej legislacji, doskonałej współpracy cywilno-wojskowej i konsekwentnej realizacji strategii.