Wyjaśnienia wojny USA i Izraela z Iranem, które Donald Trump oferuje światu, są bałamutne i infantylne. Widać wyraźnie, że ta wojna go bawi, jakby była zaspokojeniem jego kompleksów czy niedojrzałych satysfakcji – pisze prof. Roman Kuźniar, politolog i dyplomata.
Wszyscy jesteśmy radykałami. Wyborców centrowych pozostało już niewielu. Owszem, są niezdecydowani, ale ostatecznie głosują oni na „skrajniaków”, potrafiących wywabić ich z domów i zainteresować swoim programem. A przynajmniej zarazić emocjami - pisze politolog prof. Marek Migalski.