Jeśli najważniejszym politycznym efektem afery Zondacrypto będzie licytowanie się na to, kto jest bardziej winny całej sytuacji, to znaczy, że nasza klasa polityczna nie dorosła do swojej roli.
Po wygranej TISZ-y na Węgrzech, polscy politycy się rozmarzyli. A jakby tak u nas się udało podobnie? Wielka koalicja mogłaby przecież przynieść wielką wygraną, gwarantującą konstytucyjną większość. I przy okazji zabetonować scenę polityczną na wieki.