fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rolnictwo

Latem ceny wieprzowiny mogą pobić swój historyczny rekord

Adobe Stock
Choroby nadal rozdają karty na rynku mięsa. Do afrykańskiego pomoru świń dołączyła w tym roku grypa ptaków, która zamknęła przed eksporterami rynki pozaunijne, ale wewnątrz UE utrzymuje się popyt na polskie wyroby.

Na ceny żywności w Polsce wpływ ma nie tylko lokalna polityka, ale i globalne kłopoty. Koronawirus zamyka chińskie restauracje i fabryki, pożary w Australii niszczą uprawy, a rodzimy ASF wciąż zamyka nam rynki.

Czytaj także: Żywność drożeje najszybciej od ośmiu lat

Cukier drożeje

W 30. już edycji prognoz cen surowców rolnych analitycy rynków rolnych z banku BNP Paribas, Credit Agricole, ING BSK, PKO BP oraz Santander przewidują, jak zachowają się ceny surowców rolnych w Polsce w ciągu następnego kwartału i roku.

Czytaj także: ASF atakuje polskie zagłębie wieprzowiny

Żywność drożeje na całym świecie, co potwierdza wzrost indeksu Światowej Organizacji Żywności, tzw. Indeks FAO, który – według analityków – wzrośnie do kwietnia o kolejne dwa punkty. Na rodzimym rynku w najbliższym kwartale będzie drożeć głównie zboże oraz cukier. Co do mięsa, to wciąż wielka niewiadoma, ale z szansą na bardzo silne wzrosty. Jak przewidują analitycy, na koniec kwietnia najmocniej, bo nawet o 7,2 proc., może wzrosnąć w skupach cena kukurydzy, zaraz za nią są wzrosty cen pszenicy – o 3 proc., oraz rzepaku – o 2,2 proc. – Wysoki popyt zagraniczny, przy jednoczesnym ograniczeniu dostaw pszenicy z Rosji oraz stratach w produkcji australijskiej, pozytywnie oddziałuje na eksport tego zboża z UE i tym samym na ceny – mówi Mariusz Dziwulski, analityk PKO BP. Aż o 65 proc. wzrosła ilość pszenicy (do 16,4 mln ton) wyeksportowanej od lipca do końca stycznia przez Unię Europejską, wraz z, należącą jeszcze w tym czasie do Wspólnoty, Wielką Brytanią. Spadek powierzchni upraw pszenicy u głównych eksporterów pozwala przewidywać wzrosty. Na rosnące ceny rzepaku gra sytuacja na świecie i drożejące inne surowce oleiste oraz spadek dostaw z Ukrainy. Trend wzrostowy od listopada wyniósł ceny rzepaku na poziom ponad 420 euro za tonę. – W Polsce dużym problemem jest rosnąca obawa znacznej suszy glebowej w nadchodzącym sezonie – mówi Waldemar Raczkiewicz, analityk ING BŚ. – Sygnały o większych stratach w zasiewach przełożą się na wyższe ceny po żniwach – tłumaczy ekspert i dodaje, że już w ten sezon wchodziliśmy z uszczuplonymi zapasami. W portach odczuwalny jest zwiększony popyt na pszenicę, co może mieć swoje źródło w problemach z załadunkiem statków we Francji, na skutek strajków. Eksport pszenicy z Polski po pięciu miesiącach jest wyższy niż w analogicznym okresie ubiegłego sezonu.

Czytaj także: Minister szykuje holding spożywczy i rewolucję u weterynarzy

Znacząco rosną też ceny cukru, który znowu znalazł się w centrum zainteresowania dzięki projektowanemu przez Ministerstwo Zdrowia podatkowi od napojów słodzonych. Według prognoz: cukier podrożeje na koniec kwietnia o 3 proc. – do średnio 1876 zł za tonę. Nie będzie to koniec podwyżek, analitycy spodziewają się, że w ciągu roku, do stycznia 2021 r., może on podrożeć nawet o 6 proc.

Mięso w cieniu epidemii

Ceny trzody chlewnej uległy ostatnio lekkiej korekcie po tym, jak w grudniu osiągnęły poziom 6,3 zł za kg, czyli najwyższy od II połowy 2013 r. Na koniec stycznia spadły do 5,75 zł, ale już wracają na kurs.

– W miesiącach letnich cena może istotnie zbliżyć się do 7 zł za kg, wyznaczając nowe historyczne maksimum – mówi Jakub Olipra, ekonomista Credit Agricole. Zmienić tendencję wzrostową może ewentualne wykrycie afrykańskiego pomoru świń w Niemczech. To jeden z największych eksporterów, więc zablokowanie rynków trzecich przyniosłoby sporą nadpodaż mięsa w UE i spadki cen. Jednak, póki co, unijny eksport tego mięsa do Chin bije rekordy.

Ceny mleka podbijają pożary w Australii i susza w Nowej Zelandii, zaś osłabiają cła odwetowe USA, a ostatnio – i najmocniej – koronawirus, który ogranicza popyt produktów mlecznych w tym kraju. – Czasowe wstrzymanie produkcji w chińskich fabrykach wykorzystujących mleko w proszku, zamknięcie części placówek przez sieci gastronomiczne oraz ograniczenia w transporcie mogą osłabić popyt na produkty mleczarskie Chin, zwłaszcza jeśli ograniczenia będą długotrwałe – mówi Paweł Wyrzykowski, analityk BNP Paribas.

Po stronie podaży narastają obawy o głębsze, niż się spodziewano, spadki produkcji mleka w Nowej Zelandii – związane z suszą. To może zrekompensować ewentualne osłabienie popytu międzynarodowego. – Tym samym prognozowane spadki cen skupu mleka w Polsce będą miały głównie sezonowy charakter – dodaje Wyrzykowski. Tymczasem jednak odwetowe taryfy importowe USA narzucone w listopadzie doprowadziły już do spadku eksportu unijnych serów.

Choroby zwierząt i podatki zmieniają stawki na rynkach

Ptasia grypa trafiła do Niemiec. O pierwszym ognisku tej choroby u ptactwa hodowlanego poinformowało tamtejsze Ministerstwo Rolnictwa. Jakie będą konsekwencje, dowiemy się w kolejnych dniach, jednak można się spodziewać rozwoju sytuacji podobnej jak w Polsce. U nas grypa ptaków wykryta na przełomie roku zawiesiła automatycznie możliwość eksportu mięsa drobiowego na rynki azjatyckie, do Rosji, Białorusi, Kazachstanu czy do RPA. Sytuację paradoksalnie załagodziło wykrycie ptasiej grypy na Ukrainie i zatrzymanie importu z tego kraju do UE. Na wzrost cen drobiu wpływają też rosnące ceny wieprzowiny.

Do czynników podwyżek może nieoczekiwanie dołączyć podatek. Część europosłów Zielonych oraz socjaldemokratów chciałaby wprowadzić podatek od mięsa, który podwoiłby obecne ceny. Ogłosili to podczas debaty 5 lutego w Parlamencie Europejskim pod naciskiem organizacji TAPP, która domaga się tzw. urealnienia cen mięsa i ograniczenia jego produkcji. Argumentuje to potrzebą ograniczenia emisji CO2, poprawy dobrostanu zwierząt w UE i zwiększenia dochodów gospodarstw.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA