fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rolnictwo

Francuzi liczą straty po niszczycielskich przymrozkach

Premier Francji Jean Castex
Premier Francji Jean Castex przemawia podczas spotkania z dziennikarzami w sprawie przymrozków
AFP
4 mld euro wynoszą wstępne straty fali przymrozków we Francji w winnicach i w sadach, najbardziej dotkniętych kaprysem pogody — podał dziennik „Le Parisien”.

Kilka mroźnych nocy w połowie kwietnia sprawiło, że jedna trzecia zbiorów winogron jest stracona, federacja organizacji rolników FNSEA ocenia to na ok. 2 mld euro. Straty sadowników przekroczą 2 mld euro — przewiduje André Bernard, wiceprezydent izb rolniczych zajmujący się zarządzaniem ryzykiem. Co do zasiewów zbóż, nie można jeszcze określić dokładnie rozmiaru strat, bo w niektórych przypadkach może nastąpić odrodzenie się kiełków, są też możliwe dodatkowe zasiewy. Mimo wszystko należy liczyć się ze stratą kilkuset milionów euro.

Podane przez Bernarda dane liczbowe pochodzą z pierwszych oszacowań regionalnych izb i z regionów produkcji. Straty zanotowano w 10 regionach na 13. Pąki na krzakach winorośli wymarzły w większości regionów, w Hérault całkowicie, w Burgundii i Szampanii zaczęły pojawiać się pąki drugiego rzutu (contre-bourgeons), ocalały jedynie winnice w Alzacji i Charente.

Wśród sadowników najbardziej poszkodowani są właściciele gajów morelowych, wstępne straty oceniono na 60 proc. zbiorów. — Na początku będzie trochę moreli, a z upływem czasu coraz mniej. Brzoskwiń i nektarynek powinno być 60-65 proc. — ocenił Bruno Darnaud, prezydent organizacji plantatorów moreli i brzoskwiń AOP. Z oceną zbiorów jabłek trzeba jeszcze poczekać — zastrzegł Daniel Sauvaitre z organizacji hodowców ANPP. — Na razie można powiedzieć, że straty wyniosą minimum 30 proc., a w najgorszym razie 50 proc. — Nie pamiętam takiego roku tylko z połową zbiorów — dodał.

W zbiorach buraków cukrowych i rzepaku trzeba liczyć się ze stratą 10 proc. Rolnicy obu upraw mieli ciężko w ostatnich latach, powtarzające się susze wpływały na zmniejszanie areału rzepaku, dostawcy buraka ucierpieli z powodu zniesienia limitów (zmalały ceny skupu), następnie wirusa żółtaczki. Związek rolników buraczanych ocenia, że straty wyniosą 600 euro na hektar.

Premier Jean Castex zapowiedział podczas wizyty w Montagnac na południu Francji pierwszą pomoc miliarda euro w ramach funduszu solidarności, oprócz szybkich wypłat za realnie poniesione straty. Wymienił też odroczenie i zwolnienie ze składek socjalnych, obniżenie podatku gruntowego. Szefowie regionów otrzymają w ciągu 10-15 dni doraźne środki na natychmiastową pomoc najbardziej poszkodowanym, sadownicy mogą liczyć na pokrycie 40 proc. strat, inne sektory nie objęte dotąd reżimem klęsk żywiołowych na podobną pomoc nadzwyczajną — podały media za AFP. — Państwo powinno stanąć na wysokości tej katastrofy. W nadzwyczajnej sytuacji będą nadzwyczajne działania — podkreślił premier.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA