fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Razem

Zandberg: PiS zapłaci rachunek pisany krwią - 100 tys. nadmiarowych zgonów

Adrian Zandberg
Fotorzepa/ Jakub Mikulski
- Jest bardzo prosty rachunek, który PiS sam sobie wypisał, swoją nieudolnością w ciągu ostatnich miesięcy. Ten rachunek jest pisany krwią. To jest 100 tys. nadmiarowych zgonów w Polsce. To 100 tys. ludzi, którzy nie żyją, a mogli żyć. I to jest wynik prowadzonej w nieodpowiedzialny sposób polityki walki z epidemią - powiedział Adrian Zandberg z partii Razem.

Polskie Stronnictwo Ludowe zaproponowało przeciągnięcie Jarosława Gowina na stronę opozycji, zaproponowanie mu funkcji marszałka Sejmu i rząd techniczny z premierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Jak mówił w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Piotr Zgorzelski, prezes ludowców „jako przedstawiciel centrum byłby spośród wszystkich liderów najbardziej do zaakceptowania” dla opozycji sejmowej, w tym Adriana Zandberga i Grzegorza Brauna, „jeżeli byłyby spełnione ich warunki i mieściłyby się one w charakterze tymczasowości projektu, czyli do wyborów w najbliższym możliwym terminie”.

Dowiedz się więcej: Piotr Zgorzelski: Tworzymy nowy projekt - Chadecję Polską

Jak mówił wicemarszałek Sejmu, PSL „prowadzi w tej kwestii rozmowy polityczne prawie ze wszystkimi partnerami, ale jeszcze jest trochę czasu”.

- Jestem po stronie tych, którzy mówią, że politycy nie powinni oszukiwać swoich wyborców, ani nie powinni im bajek opowiadać. Nie będzie rządu od Bosaka i Brauna po Krzysztofa Śmiszka, nie będzie rządu Lewicy z nacjonalistami, z przyczyn oczywistych. My jesteśmy za zjednoczoną, silną Europą. A oni chcą Europę rozwalić. Taki rząd upadłby następnego dnia, przy pierwszej decyzji, tzn. np. przy głosowaniu nad funduszem odbudowy - skomentował w czwartek w TVN24 Adrian Zandberg.

Polityk partii Razem ocenił, że „drogą do zmiany rządu nie są jakieś księżycowe kombinacje”. Jego zdaniem PiS przegra najbliższe wybory, stając się „opozycją silną, ale nie niezwykle silną”.

- Jest bardzo prosty rachunek, który PiS sam sobie wypisał, swoją nieudolnością w ciągu ostatnich miesięcy. Ten rachunek jest pisany krwią. To jest 100 tys. nadmiarowych zgonów w Polsce. To 100 tys. ludzi, którzy nie żyją, a mogli żyć. I to jest wynik źle, w nieodpowiedzialny sposób prowadzonej polityki walki z epidemią. Przed tym rachunkiem rządzący nie uciekną. Tego rachunku nie da się zmazać ani Telewizją Publiczną, żadnymi panami Obajtkami - mówił poseł Lewicy.

- Czas, żeby się przestać tego PiS-u bać. Czas się z nim po prostu zmierzyć i go pokonać, tym bardziej że widać, że po tym roku nieudolnego zarządzania epidemią, (PiS) jest osłabiony - dodał. - Jesteśmy gotowi do wyborów. Nie boimy się pana Kurskiego, ani Obajtka, a jak ktoś się boi w polityce, jak kogoś w polityce ogarnia strach, to chyba powinien zająć się czymś innym - stwierdził Adrian Zandberg.

Źródło: rp.pl/ tvn24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA