Reklama

Jeffrey Epstein: Przestępca na salonach

Samobójstwo milionera Jeffreya Epsteina, oskarżonego o wykorzystywanie nieletnich, nie oznacza końca śledztwa.

Aktualizacja: 15.08.2019 21:20 Publikacja: 15.08.2019 18:21

Jeffrey Epstein: Przestępca na salonach

Foto: AFP

Jednym z powodów, dla których o finansiście od miesiąca jest głośno w Ameryce, jest to, że obracał się w kręgach ludzi zamożnych i wpływowych.

Epstein w lipcu trafił do aresztu oskarżony o prowadzenie zorganizowanej działalności opartej na seksualnym wykorzystywaniu nieletnich. Zarzucono mu m.in., że płacił 14-latkom za erotyczne masaże i usługi seksualne w swoim domu na Upper East Side w Nowym Jorku i Palm Beach na Florydzie, z których korzystali też inni ludzie.

To nie był jego pierwszy areszt. W 2008 r. przyznał się do namawiania nieletnich do prostytucji. Został zarejestrowany jako przestępca seksualny i odsiedział 13 miesięcy w lokalnym więzieniu, z którego jednak często wychodził na przepustki. Łagodny wyrok wywołał wówczas kontrowersje. Z tego powodu po ponownym aresztowaniu milionera do dymisji podał się sekretarz pracy w administracji Donalda Trumpa Alexander Acosta. Był prokuratorem generalnym Florydy w czasie, gdy toczyła się rozprawa milionera i dzięki któremu uniknął surowszej kary.

Epstein przyjaźnił się z Billem Clintonem i Donaldem Trumpem, znał się z brytyjskim księciem Andrew i Woodym Allenem. Urządzał wystawne przyjęcia, na których bywali milionerzy, filantropi, inwestorzy, politycy i naukowcy. – Epstein znał niebywałą liczbę ludzi bogatych, sławnych i wpływowych – stwierdził James Stewart, który rok temu przeprowadził z nim wywiad.

W 2013 r. Epstein spotykał się np. z założycielem Microsoftu Billem Gatesem. „Gates mógł uzyskać porady u wielu innych ludzi, a korespondował z nim" – pisze CNBC, podzielając ogólny sceptycyzm dotyczący tego, dlaczego bogaci i wpływowi ludzie lgnęli do samobójcy.

Reklama
Reklama

Śmierć to nie koniec

W ubiegłą sobotę rano 66-letniego Jeffreya Epsteina znaleziono martwego w celi więzienia na Manhattanie. W mediach zagotowało się: jak mogło do tego dojść, dlaczego zdjęto z niego specjalny nadzór, zalecony po wcześniejszej próbie samobójczej.

W sprawie okoliczności śmierci zarządzono dochodzenie w zakładzie penitencjarnym, a w mediach pojawiły się domniemania, a nawet teorie spiskowe. – Miał informacje potencjalnie dotyczące najbogatszych i najbardziej wpływowych ludzi w naszym kraju – powiedział burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio. – Trudno uwierzyć, że nie był pod specjalnym i intensywnym nadzorem – dodał. Inne prominentne postacie, jak były burmistrz Nowego Jorku i osobisty prawnik prezydenta Trumpa Rudolph W. Giuliani czy profesor prawa na Harwardzie Laurence Tribe stwierdzili, że nie muszą „czekać na wyniki śledztwa, żeby wiedzieć, że coś się nie zgadza w tej historii".

Śmierć Epsteina utrudni rozpoczęte dochodzenie, ale prokuratura zapowiedziała, że nie przerwie go. W poniedziałek FBI przeszukało prywatną wyspę milionera na Wyspach Dziewiczych.

– Potencjalni wspólnicy nie mogą spać spokojnie – zapowiedział prokurator generalny William Barr. Jedną z podejrzanych jest Ghislaine Maxwell, córka nieżyjącego już brytyjskiego potentata Roberta Maxwella. Jedna z ofiar, 36-letnia dziś Virginia Roberts Guiffre, zeznała, że gdy miała 16 lat, Epstein i Maxwell przygotowali ją do pracy w charakterze „seksualnego niewolnika". „Twierdzi, że na polecenie Maxwell jeździła po świecie, świadcząc usługi seksualne mężczyznom na wysokich stanowiskach, wśród których byli politycy, agenci mody, finansista, zagraniczny prezydent oraz znany premier" – podaje NBC.

Śledczy chcą też wyjaśnić, skąd Epstein miał majątek. Prowadził bardzo wystawne życie, miał kilka domów, w tym wartą 56 mln dolarów posiadłość – jedną z największych – na Manhattanie, prywatną wyspę czy boeinga 727. W podaniu o zwolnienie za kaucją szacował swoje aktywa na 599 milionów dolarów, w tym 57 milionów dolarów w gotówce. Nie wiadomo, jak je zarobił.

Zagadki śledztwa

Epstein nie skończył studiów, przez krótki czas uczył matematyki w prestiżowym college'u na Manhattanie, potem przez kilka lat pracował w banku inwestycyjnym Bear Sterns. Podobno nie miał żadnych znaczących klientów oprócz jednego – miliardera Lesa Wexnera z L Brands, firmy obejmującej takie marki jak Victoria's Secret czy Abercrombie & Fitch. „New York Times" twierdzi, że Epstein „mocno owinął Wexnera wokół palca" i przez 16 lat zarządzał jego majątkiem i inwestycjami, miał wpływ nawet na jego życie prywatne.

Reklama
Reklama

Wexner zakończył współpracę z Epsteinem w 2007 r., gdy ten został oskarżony o wykorzystywanie nieletnich. – Nie mogłem kontynuować współpracy z osobą zdolną do tak okropnych czynów i chorego zachowania – powiedział wówczas Wexner. Do dzisiaj twierdzi, że nie wiedział o jego działalności przestępczej. Ale jego wieloletnia współpraca z Epsteinem jest jedną z największych zagadek, które śledztwo musi rozwiązać.

Przestępczość
Jacek Tomaszewski: Narkotyki Maduro miały zniszczyć Amerykę
Przestępczość
Nicolás Maduro i Cilia Flores doprowadzeni do sądu. Co się tam wydarzy?
Przestępczość
Brigitte Macron kontra hejterzy. Sąd w Paryżu wydał wyrok
Przestępczość
Berlin. Po pożarze dziesiątki tysięcy mieszkań bez prądu. Do podpalenia przyznała się Vulkangruppe
Przestępczość
Tajemniczy ładunek rosyjskiego statku, który zatonął. Co przewoził Ursa Major?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama