fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Nauczyciel z zarzutami molestowania uczennic

AFP
Dopuszczenie się innych czynności seksualnych wobec dwóch uczennic - taki zarzut usłyszał 58-letni nauczyciel informatyki z gimnazjum spod Białogardu.

Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu teraz do 12 lat więzienia.

Sprawa zaczęła się pod koniec marca. Wtedy uczniowie gimnazjum w Pomianowie weszli do pracowni informatycznej i przejrzeli prywatnego laptopa nauczyciela.

Na jego profilu na portalu społecznościowym znaleźli roznegliżowane zdjęcia dziewczyn. Wśród nich była 15-letnia siostra jednego z uczniów. Chłopak powiadomił rodziców, a za ich namową uczennica opowiedziała wszystko dyrekcji.

Załamana opowiadała, że w internecie zobaczyła swoje zdjęcie w bieliźnie, które trafiły do sieci, a ona stała się obiektem drwin.

Nastolatka przyznała, że wysyłała takie zdjęcia nauczycielowi informatyki. Później do dyrekcji zgłosiła się kolejna uczennica, która także przyznała, że wysyłała nauczycielowi zdjęcia w bieliźnie.

Dyrekcja powiadomiła policję. Nauczyciel wszystkiemu zaprzeczał. Z podejrzeniem zawału trafił do szpitala. Policja wszczęła śledztwo. Gdy stan nauczyciela się poprawił, prokurator postawił mu zarzuty.

- Przedstawiono mu zarzuty dokonywania innych czynności seksualnych wobec osoby małoletniej poniżej 15 lat przy wykorzystaniu stosunku zależności – tłumaczy Joanna Brzezińska, prokurator rejonowy w Białogardzie.

Zarzuty obejmują okres od końca 2015 do marca 2017 roku. Jedną z uczennic nauczyciel miał zmuszać do relacji seksualnych od dłuższego czasu.

Nauczyciel nie przyznał się do winy. Śledczym powiedział, że zdjęcia wysłano mu bez jego wiedzy i zgody. Nie przyznał się do utrzymywania kontaktów seksualnych z uczennicami.

Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące. Niezależnie od tego wobec nauczyciela wszczęto postępowanie wyjaśniające.

Sprawę bada tez rzecznik dyscyplinarny. Jeśli potwierdzi zarzuty wobec mężczyzny, wówczas może go czekać postępowanie dyscyplinarne, które może zakończyć się nawet zwolnieniem z pracy czy zakazem wykonywania zawodu.

Mężczyzna złożył wniosek o rozwiązanie umowy o pracę z dniem 30 kwietnia. Prokuratura prowadząca śledztwo przyznaje, że sprawa jest na początkowym etapie. Poszkodowanych uczennic może być więcej.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA