Reklama

Dyplomata umieścił ukrytą kamerę w toalecie ambasady

Były attache wojskowy Nowej Zelandii w USA, Alfred Keating, został uznany winnym umieszczenia ukrytej kamery w koedukacyjnej toalecie ambasady USA w Waszyngtonie.

Aktualizacja: 18.04.2019 14:52 Publikacja: 18.04.2019 14:41

Dyplomata umieścił ukrytą kamerę w toalecie ambasady

Foto: stock.adobe.com

arb

Keatingowi grozi teraz do 18 miesięcy więzienia za próbę wykonania intymnych nagrań bez zgody osób nagrywanych. Wyrok usłyszy 25 czerwca.

Do skazania dyplomaty przyczyniło się znalezienie śladów jego DNA na karcie pamięci ukrytej kamery, która miała znajdować się w toalecie przez wiele miesięcy.

Były oficer marynarki wojennej był attache wojskowym w USA, gdy w ambasadzie Nowej Zelandii w Waszyngtonie odkryto w 2017 roku obecność ukrytej kamery.

Mimo że przestępstwa dopuszczono się na terytorium USA Keating, chroniony immunitetem dyplomatycznym, był za nie sądzony w swojej ojczyźnie.

Kamera była ukryta w tunelu grzewczym i została znaleziona przez jednego z pracowników ambasady, gdy spadła na podłogę.

Reklama
Reklama

Śledztwo wykazało, że Keating odwiedzał stronę internetową firmy BrickHouse security, która sprzedaje tego typu kamery.

Wcześniej kamera miała być umieszczona pod grzejnikiem - jak wykazało śledztwo.

Śledczy znaleźli na karcie pamięci ślady 700 usuniętych plików i 20 filmów, które nie zostały skasowane. Na nagraniach pojawiły się wizerunki 19 osób.

Keating nie przyznawał się do winy.

Przestępczość
Afera korupcyjna na Ukrainie. Były minister zatrzymany na granicy
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Przestępczość
Nowe ustalenia w sprawie śmierci Aleksieja Nawalnego
Przestępczość
Strzelanina na amerykańskim uniwersytecie. Są ofiary
Przestępczość
Najczęstsze przyczyny śmierci kobiet w ciąży i po porodzie. Nowe dane z USA zaskakują
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama