fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prokuratorzy

Trybunał: niemieckie prokuratury nie powinny wydawać ENA, bo nie są niezależne

Adobe Stock
Prokuratury niemieckie nie gwarantują niezależności od władzy wykonawczej potrzebnej do wydania europejskiego nakazu aresztowania - orzekł dziś Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. To ważne stanowisko także dla Polski.

Unijny Trybunał wydał dziś wyroki w trzech sprawach (C-508/18, C-82/19 i C-509/18) dotyczących wykonania europejskich nakazów aresztowania (ENA) wydanych przez prokuratury niemieckie i prokuratora generalnego Litwy.

Czytaj też:

Decyzja TSUE ws. praworządności w Polsce spowolni ENA

Holandia odmawia wydania Polsce 11 podejrzanych

Europejski Nakaz Aresztowania: kilka słów o zaufaniu

Irlandzki sąd zawiesza 20 ekstradycji do Polski

Dwóch obywateli litewskich i obywatel rumuński sprzeciwia się przed irlandzkimi sądami wykonaniu  europejskich nakazów aresztowania wydanych za nimi przez prokuratury niemieckie i prokuratora generalnego Litwy. Niemcy i Litwa zarzucają im popełnienie czynów zakwalifikowanych jako zabójstwo i ciężkie uszkodzenie ciała, kradzież z bronią w ręku oraz kradzież zorganizowana lub kradzież z bronią w ręku.

Litwini i Rumun twierdzą, że prokuratury niemieckie oraz prokurator generalny Litwy nie mają prawa wydawać ENA, ponieważ nie są organami sądowymi w rozumieniu decyzji ramowej Rady z 13 czerwca 2002 r. w sprawie europejskiego nakazu aresztowania. Ich zdaniem  prokuratury niemieckie nie są niezależne od władzy wykonawczej, gdyż objęte są hierarchiczną strukturą administracyjną kierowaną przez ministra sprawiedliwości, a w związku z tym zagrożone  ryzykiem ingerencji politycznej.

Sąd Najwyższy oraz Wysoki Trybunał  w Irlandii zwróciły się do Trybunału Sprawiedliwości o dokonanie wykładni decyzji ramowej. Ponieważ jeden ze skarżących trafił na podstawie ENA do irlandzkiego aresztu, Trybunał uwzględnił wniosek o rozpoznanie dotyczącego go odesłania prejudycjalnego w trybie pilnym.

- Pojęcie „wydającego nakaz organu sądowego" w rozumieniu decyzji ramowej nie obejmuje prokuratur państwa członkowskiego, takich jak prokuratury w Niemczech, które są narażone na ryzyko podlegania, bezpośrednio lub pośrednio, indywidualnym poleceniom lub instrukcjom ze strony organu władzy wykonawczej, takiego jak minister sprawiedliwości, w ramach podejmowania decyzji w sprawie wydania europejskiego nakazu aresztowania - orzekł dziś Trybunał.

Uznał jednak, że prokurator generalny Litwy spełnia wymogi z decyzji ramowej. Chociaż bowiem organ ten jest pod względem strukturalnym niezależny od władzy sądowniczej, to jednocześnie jest właściwy w zakresie prowadzenia postępowania karnego, a jego status zapewnia mu gwarancję niezależności od władzy wykonawczej w zakresie wydawania ENA.

- ENA to pierwszy konkretny środek w dziedzinie prawa karnego wprowadzający zasadę wzajemnego uznawania, która sama w sobie opiera się na zasadzie wzajemnego zaufania między państwami członkowskimi. Te dwie zasady mają fundamentalne znaczenie, gdyż umożliwiają  utworzenie i utrzymywanie przestrzeni bez granic wewnętrznych - przypomniał Trybunał.

Zasada wzajemnego uznawania zakłada, że powinny być wykonywane wyłącznie europejskie nakazy aresztowania, które spełniają wymogi ustanowione w decyzji ramowej. Ponieważ ENA stanowi „orzeczenie sądowe", to powinien go wydawać „organ sądowy". Państwa członkowskie mają swobodę w wyznaczaniu na mocy swojego prawa krajowego „organu sądowego" właściwego do wydania ENA. Jednak TSUE podkreślił, że znaczenie i zakres tego pojęcia nie mogą zostać pozostawione ocenie każdego z państw członkowskich, lecz powinny być jednolite w całej Unii.

- Pojęcie „organu sądowego" nie oznacza wyłącznie sędziów lub sądów państwa członkowskiego, może obejmować, w szerszym sensie, organy uczestniczące w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych tego państwa członkowskiego, w odróżnieniu, w szczególności, od ministerstw lub służb policji, które należą do władzy wykonawczej - wskazał Trybunał.

Jego zdaniem zarówno prokuratury niemieckie jak i prokuratora generalnego Litwy można uznać za organy uczestniczące w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych. Jednak taki organ  powinien działać w sposób niezależny w ramach wykonywanych przez niego zadań w zakresie ENA, nawet w przypadku, gdy nakaz ten opiera się na krajowym nakazie aresztowania wydanym przez sędziego lub sąd.

- Powinien on być w stanie wypełniać te zadania w sposób obiektywny, z uwzględnieniem wszystkich dowodów obciążających i odciążających, nie będąc przy tym narażonym na ryzyko, że jego uprawnienia decyzyjne będą podlegały poleceniom lub instrukcjom zewnętrznym, w szczególności ze strony władzy wykonawczej, tak by nie było żadnych wątpliwości co do tego, że decyzja o wydaniu europejskiego nakazu aresztowania jest podejmowania przez ten organ, a nie ostatecznie przez wspomnianą władzę - podkreślił TSUE.

Trybunał stwierdził, że niemieckie przepisy nie wykluczają, że decyzja o wydaniu ENA może w konkretnym przypadku podlegać instrukcjom ministra sprawiedliwości danego kraju związkowego.

- Wydaje się zatem, że prokuratury niemieckie te nie spełniają jednego z wymogów koniecznych do tego, aby można je było uznać za „wydające nakaz organy sądowe" w rozumieniu decyzji ramowej, czyli wymogu zapewnienia wykonującemu taki nakaz aresztowania organowi sądowemu gwarancji, że w ramach wydawania wspomnianego nakazu prokuratura działała w sposób niezależny - uznał TSUE.

Inaczej jest w przypadku  prokuratora generalnego Litwy.

- Jego status na Litwie zapewnia mu nie tylko obiektywność wypełnianych przez niego zadań, ale także przyznaje mu gwarancję niezależności od władzy wykonawczej w ramach wydawania ENA - stwierdził Trybunał.- Przedłożone Trybunałowi akta sprawy nie pozwalają jednak na ustalenie, czy decyzje tego prokuratora o wydaniu ENA mogą być zaskarżane w sposób spełniający w pełni wymogi związane ze skuteczną ochroną sadową. To już musi ustalić Wysoki Trybunał Irlandii.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA