Prezydent Biden powiedział reporterom w Białym Domu, że chce spotkać się z Putinem pomimo gromadzenia przez Rosję sił wojskowych w pobliżu Ukrainy.
- Nie ma to wpływu na moją chęć spotkania jeden na jeden. Zauważycie, że wcześniej miał więcej wojska. Obecnie wycofał wojska - powiedział.
Pytany o spotkanie z Putinem w czerwcu, powiedział: "Jestem przekonany, że będziemy w stanie to zrobić. Nie mamy żadnego konkretnego terminu ani miejsca. Pracujemy nad tym".
Stany Zjednoczone ogłosiły, że wspierają Ukrainę, a sekretarz stanu USA Antony Blinken w tym tygodniu nazwał "lekkomyślnym" gromadzeniem wojsk przez Moskwę.
Okazją do spotkania z Putinem może być wizyta Bidena w Europie. W czerwcu prezydent USA pojawi się w Wielkiej Brytanii i na szczycie NATO w Brukseli.
- Negocjacje z Rosjanami w sprawie zorganizowania szczytu trwają - powiedziała dziennikarzom rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki.
- Pracujemy nad kwestią logistyki - miejsce, lokalizacja, czas, program, wszystkie szczegóły - to zawsze miało się wydarzyć na poziomie sztabu. To naprawdę zależy od nich, co chcą osiągnąć - powiedziała.
Rzecznik Kremla Dmitrij Peskow, cytowany przez rosyjską agencję informacyjną TASS, powiedział, że Rosja analizuje możliwość spotkania Putin-Biden.
Stany Zjednoczone mają wiele pretensji do Rosji, m.in. o traktowanie przez nią uwięzionego krytyka Kremla Aleksieja Nawalnego. Psaki powiedziała jednak, że te kwestie nie muszą być rozwiązywane przed szczytem Biden-Putin.