fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Zmiany w kodeksie karnym: Pandemia bezprawia nie usprawiedliwia

Kodeks karny
Kodeks karny
Fotorzepa / Rafał Guz
Nie można przy okazji niekontrowersyjnej i niewielkiej zmiany w kodeksie karnym zmieniać istoty postępowania karnego – twierdzili w czwartek zgodnie posłowie opozycji.

Wszystkie opozycyjne kluby opowiedziały się w czwartek za odrzuceniem w pierwszym czytaniu projektu zmian w kodeksie i procedurze karnej autorstwa PiS. Pierwotnie projekt miał dotyczyć jedynie dostosowania zapisów kodeksu do dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady z 15 marca 2017 r.

– I gdyby na tym poprzestano, byłaby zgoda – zapewniała podczas debaty poseł Barbara Dolniak z KO.

Na tym się jednak nie skończyło. Projekt zawiera też inne rozwiązania, zdaniem opozycji nie do przyjęcia. Posłanka wymieniła zmianę zapisów umożliwiających udostępnienie akt postępowania przygotowawczego. Jak wyjaśniała, media, a za ich sprawą opinia publiczna, nie dowiedzą się o bulwersujących sprawach prowadzonych przez prokuraturę, a dotyczących np. przedstawicieli władzy państwowej.

– Dostęp do informacji nie jest przywilejem, bez niego nie ma demokracji – zakończyła poseł Dolniak.

Kolejny krytyczny głos pochodził od posłanki Lewicy Katarzyny Ueberhan. Niemal jednym tchem wymieniła 13 przepisów konstytucji, które narusza projekt.

– Nie godzimy się, by pod pretekstem implementacji prawa europejskiego przemycano do polskiego ustawodawstwa rozwiązania skrajnie kontrowersyjne – mówił poseł Koalicji Polskiej Krzysztof Paszyk.

Kolejni mówcy nie zostawili na rządowych propozycjach suchej nitki. – Te zmiany są objawem epidemii bezprawia – stwierdziła np. Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Rządowych propozycji bronił Michał Woś, wiceminister sprawiedliwości.

– To ustawodawca ma prawo określić zakres przedawnienia i w tym przypadku oczywiste jest, że gwarancją dla obywateli jest to, że jeżeli doszło do przedawnienia, to prawo w tym przypadku nie działa wstecz. Natomiast zasadą co do przedawnienia jest możliwość retroaktywności akurat w tym zakresie – wyjaśniał.

Poseł Piotr Sak, sprawozdawca projektu, uspokajał najbardziej krytycznych posłów.

– Wprowadzenie zakazu zrzucania się na grzywny za wykroczenia ma przeciwdziałać demoralizacji sprawców. Powinni poczuć dolegliwość popełnionych czynów – twierdził.

PiS chce do tzw. ustawy covidowej z 2 marca 2020 r. dodać zapis, że w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu Covid-19 oraz w terminie sześciu miesięcy po dniu ich odwołania nie biegną terminy: przedawnienia karalności czynu oraz przedawnienia wykonania kary w sprawach o przestępstwa i przestępstwa skarbowe. W tym samym czasie w sprawach o przestępstwa zagrożone karą do pięciu lat więzienia na rozprawie apelacyjnej sąd orzeka w składzie jednego sędziego.

Szykują się też zmiany w poręczeniach: pojawić się ma zakaz zrzutek na kaucję (nawet w rodzinie). Posłowie chcą też przyspieszyć procedowanie w sprawach karnych i proponują wprowadzenie możliwości wysyłania aktów oskarżenia drogą e-mailową.

Etap legislacyjny: po I czytaniu w Sejmie

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA