fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

Waszczykowski: KE przyznała, że praworządność nie ma podstawy prawnej

EP, materiały prasowe
Witold Waszczykowski zwrócił się do Komisji Europejskiej z pytaniem w sprawie definicji praworządności oraz podstawy prawnej tego zagadnienia. Po uzyskaniu odpowiedzi europoseł PiS uważa, że "nie istnieje prawnie wiążący dokument definiujący tzw. praworządność".

W przekazanej Komisji Europejskiej interpelacji europoseł PiS Witold Waszczykowski zadał trzy pytania:

1. Jak Komisja definiuje praworządność?

2. Jaka jest podstawa prawna definicji praworządności stosowanej przez Komisję?

3. Jakie obiektywne kryteria posłużą Komisji za podstawę jej sprawozdania?

Odpowiedzi w imieniu KE udzielił komisarz Didier Reynders. "Jak wskazano w komunikacie Komisji pt. „Sprawozdanie na temat praworządności z 2020 r. Sytuacja w zakresie praworządności w Unii Europejskiej”, zgodnie z zasadą praworządności wszystkie organy władzy publicznej muszą zawsze działać w ramach ograniczeń określonych przez prawo, zgodnie z wartościami, jakimi są demokracja i prawa podstawowe, oraz pod kontrolą niezależnych i bezstronnych sądów. Praworządność obejmuje takie zasady jak zasada legalności, która zakłada przejrzysty, rozliczalny, demokratyczny i pluralistyczny proces stanowienia prawa; pewność prawa; zakaz arbitralności w działaniu władz wykonawczych; skuteczna ochrona sądowa przez niezależne i bezstronne sądy, skuteczna kontrola sądowa, w tym poszanowanie praw podstawowych; podział władzy; i równość wobec prawa" - przekazał komisarz.

"Zasady te zostały uznane przez Trybunał Sprawiedliwości i Europejski Trybunał Praw Człowieka. Ponadto Rada Europy opracowała normy oraz wydała opinie i zalecenia, które zawierają ugruntowane wytyczne służące upowszechnianiu i utrzymaniu praworządności" - dodał.

"Zapewnienie poszanowania praworządności to podstawowy obowiązek każdego państwa członkowskiego. Niedostateczne przestrzeganie praworządności w jednym państwie członkowskim wpływa jednak na inne państwa członkowskie i na całą UE. W związku z tym Unia ma wspólny interes i rolę do odegrania w rozwiązywaniu problemów związanych z praworządnością, gdziekolwiek się one pojawiają. Sprawozdanie na temat praworządności ma na celu stworzenie podstaw dialogu i świadomości, aby ułatwić zapobieganie występowaniu lub nasilaniu się potencjalnych problemów w zakresie praworządności" - tłumaczy Reynders.

Zdaniem Waszczykowskiego, "z odpowiedzi Komisji jasno wynika kilka kwestii. Po pierwsze, co najbardziej istotne, nie istnieje prawnie wiążący dokument definiujący tzw. praworządność".

- Próby wywierania nacisku na państwa członkowskie z użyciem mechanizmu praworządności są zatem bezprawne - uważa europoseł. 

- Widać tutaj czarno na białym, że przywołana do tablicy Komisja nie jest w stanie podać precyzyjnych i prawnie wiążących kryteriów. To bardzo niebezpieczne, ponieważ prowadzi do arbitralnych, uznaniowych zachowań, które nie mają nic wspólnego z praworządnością - dodaje.

- W świetle powyższego, po raz kolejny widać, że dobrze się stało, że rządy Polski i Węgier skorzystały z przysługującego im prawa veta i zablokowały szkodliwe mechanizmy, które sprowadziłyby naszą część UE do roli wasali - przekazał były szef MSZ.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA