Reklama

Waszczykowski: KE przyznała, że praworządność nie ma podstawy prawnej

Witold Waszczykowski zwrócił się do Komisji Europejskiej z pytaniem w sprawie definicji praworządności oraz podstawy prawnej tego zagadnienia. Po uzyskaniu odpowiedzi europoseł PiS uważa, że "nie istnieje prawnie wiążący dokument definiujący tzw. praworządność".

Aktualizacja: 20.11.2020 19:00 Publikacja: 20.11.2020 18:33

Waszczykowski: KE przyznała, że praworządność nie ma podstawy prawnej

Foto: EP, materiały prasowe

W przekazanej Komisji Europejskiej interpelacji europoseł PiS Witold Waszczykowski zadał trzy pytania:

1. Jak Komisja definiuje praworządność?

2. Jaka jest podstawa prawna definicji praworządności stosowanej przez Komisję?

3. Jakie obiektywne kryteria posłużą Komisji za podstawę jej sprawozdania?

Odpowiedzi w imieniu KE udzielił komisarz Didier Reynders. "Jak wskazano w komunikacie Komisji pt. „Sprawozdanie na temat praworządności z 2020 r. Sytuacja w zakresie praworządności w Unii Europejskiej”, zgodnie z zasadą praworządności wszystkie organy władzy publicznej muszą zawsze działać w ramach ograniczeń określonych przez prawo, zgodnie z wartościami, jakimi są demokracja i prawa podstawowe, oraz pod kontrolą niezależnych i bezstronnych sądów. Praworządność obejmuje takie zasady jak zasada legalności, która zakłada przejrzysty, rozliczalny, demokratyczny i pluralistyczny proces stanowienia prawa; pewność prawa; zakaz arbitralności w działaniu władz wykonawczych; skuteczna ochrona sądowa przez niezależne i bezstronne sądy, skuteczna kontrola sądowa, w tym poszanowanie praw podstawowych; podział władzy; i równość wobec prawa" - przekazał komisarz.

Reklama
Reklama

"Zasady te zostały uznane przez Trybunał Sprawiedliwości i Europejski Trybunał Praw Człowieka. Ponadto Rada Europy opracowała normy oraz wydała opinie i zalecenia, które zawierają ugruntowane wytyczne służące upowszechnianiu i utrzymaniu praworządności" - dodał.

"Zapewnienie poszanowania praworządności to podstawowy obowiązek każdego państwa członkowskiego. Niedostateczne przestrzeganie praworządności w jednym państwie członkowskim wpływa jednak na inne państwa członkowskie i na całą UE. W związku z tym Unia ma wspólny interes i rolę do odegrania w rozwiązywaniu problemów związanych z praworządnością, gdziekolwiek się one pojawiają. Sprawozdanie na temat praworządności ma na celu stworzenie podstaw dialogu i świadomości, aby ułatwić zapobieganie występowaniu lub nasilaniu się potencjalnych problemów w zakresie praworządności" - tłumaczy Reynders.

Zdaniem Waszczykowskiego, "z odpowiedzi Komisji jasno wynika kilka kwestii. Po pierwsze, co najbardziej istotne, nie istnieje prawnie wiążący dokument definiujący tzw. praworządność".

- Próby wywierania nacisku na państwa członkowskie z użyciem mechanizmu praworządności są zatem bezprawne - uważa europoseł. 

- Widać tutaj czarno na białym, że przywołana do tablicy Komisja nie jest w stanie podać precyzyjnych i prawnie wiążących kryteriów. To bardzo niebezpieczne, ponieważ prowadzi do arbitralnych, uznaniowych zachowań, które nie mają nic wspólnego z praworządnością - dodaje.

- W świetle powyższego, po raz kolejny widać, że dobrze się stało, że rządy Polski i Węgier skorzystały z przysługującego im prawa veta i zablokowały szkodliwe mechanizmy, które sprowadziłyby naszą część UE do roli wasali - przekazał były szef MSZ.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Kto będzie kandydatem PiS na premiera? Jarosław Kaczyński dokonał wyboru
Polityka
Maciej Berek dla „Rzeczpospolitej”: Turboprzyspieszenie w rządzie oznacza wybór projektów cywilizacyjnych
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama