fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

Jarosław Kaczyński do abp. Jędraszewskiego: Jesteśmy z serca wdzięczni

Fotorzepa / Jerzy Dudek
- Jesteśmy tobie, ekscelencjo, najdostojniejszy księże arcybiskupie, głęboko wdzięczni, z serca wdzięczni. I ja osobiście to mówię, bo jestem wdzięczny - mówił w Stalowej Woli pod adresem abp. Marka Jędraszewskiego prezes PiS Jarosław Kaczyński oceniając, że metropolita krakowski "broni normalnej rodziny".

Były premier wystąpił na pikniku rodzinnym w Stalowej Woli. Mówił o dotrzymywaniu obietnic przez Prawo i Sprawiedliwość oraz inwestycjach w mieście i regionie. Podkreślał wagę współpracy władz samorządowej i centralnej.

- Nie mówiłbym prawdy o sytuacji w naszym kraju, a trzeba mówić prawdę, bo prawda w demokracji jest niesłychanie ważna, gdybym nie powiedział także o pewnych zagrożeniach - zaznaczył.

"Są tacy, którzy chcą się wedrzeć do szkół"

- Są dzisiaj w naszym kraju tacy, którzy chcą się wedrzeć do naszych rodzin, do naszych szkół, do przedszkoli, do naszego życia; którzy chcą odebrać nam naszą kulturę, naszą wolność, nasze prawa; którzy atakują nasze świętości, atakują Kościół; którzy chcą, by to, co dla nas, dla milionów Polaków - tych wierzących, ale nawet tych bardziej sceptycznych - jest normalnością, zostało podważone. Żeby zwykłe pójście w niedzielę do kościoła było już problemem - "a, bo może się zdarzy awantura, bo może będzie kolejny atak" - oświadczył Jarosław Kaczyński. - To trzeba odeprzeć - podkreślił.

"Wolność jest w gruncie rzeczy likwidowana"

Prezes PiS dodał, że jest osobiście wdzięczny abp. Markowi Jędraszewskiemu za to, że "w słowach zdecydowanych, jednoznacznych ujął ten problem".

- To jest dzisiaj naprawdę wielki problem dla Polski, jeżeli chcemy za pięć, za dziesięć lat żyć w Polsce dużo zamożniejszej niż dzisiaj, żyć dużo lepiej, ale żyć w wolności, nie podlegać temu wszystkiemu, co dzieje się już niestety na zachód od naszych granic, gdzie wolność jest w gruncie rzeczy likwidowana, gdzie ludzie są już karani nie tylko poprzez tzw. hejt, ale są także karani poprzez represje administracyjne czy sądowe za to, że mówią to, co myślą, żeby to nie przyszło do naszego kraju - mówił prezes PiS.

"By nasze świętości były szanowane"

Były premier przekonywał, że Polska musi być wyspą wolności. - Naszej wolności, polskiej wolności. A polska wolność to właśnie prawo do tego, by nasze świętości były szanowane, byśmy mogli żyć tak, jak chcemy. By to nasze życie układało się wedle rytmu, który został wyznaczony przed wiekami, przed tysiącleciami przez tych, którzy stworzyli naszą wiarę - powiedział. Podkreślił, że "w centrum tego wszystkiego jest rodzina".

- I tej rodziny, normalnej polskiej rodziny, albo nawet powiem, że nie polskiej, po prostu normalnej rodziny, tej, o której mówi także polska konstytucja w artykule 18., musimy bronić - zaznaczył Jarosław Kaczyński.

- I jej właśnie broni ksiądz arcybiskup. I chcę powiedzieć z tego miejsca: jesteśmy tobie, ekscelencjo, najdostojniejszy księże arcybiskupie, głęboko wdzięczni, z serca wdzięczni. I ja osobiście to mówię, bo jestem wdzięczny - dodał.

Co mówił abp Jędraszewski

Jarosław Kaczyński nie sprecyzował, za jakie słowa jest wdzięczny abp. Markowi Jędraszewskiemu. O metropolicie krakowskim zrobiło się głośno po kazaniu, które wygłosił podczas obchodów 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

- Czerwona zaraza już po naszej ziemi na szczęście nie chodzi, co wcale nie znaczy, że nie ma nowej, która chce opanować nasze dusze, nasze serca i umysły. Nie marksistowska, bolszewicka, ale zrodzona z tego samego ducha neomarksistowska; nie czerwona, ale tęczowa - powiedział 1 sierpnia abp Marek Jędraszewski.

"Najpierw prowokacja, a później płacz"

W Stalowej Woli były premier mówił też, w Polsce trwa ofensywa, "wędrowny teatr", który występuje w kolejnych miastach "by prowokować, a później płakać". - Ta metoda, którą ktoś bardzo celnie określił - najpierw prowokacja, a później płacz: "to my jesteśmy pokrzywdzeni" - musi być zdemaskowana i odrzucona - stwierdził Jarosław Kaczyński. Podkreślił, że w Polsce musi obowiązywać prawo.

Incydent z kukłą

Prezes PiS odniósł się też do incydentu z Poznania. W jednym z tamtejszych klubów podczas wyborów Mr Gay Poland mężczyzna przebrany za kobietę miał symulować podcinanie gardła kukle z wizerunkiem arcybiskupa Marka Jędraszewskiego.

Poznańska prokuratura wszczęła z urzędu postępowanie sprawdzające w tej sprawie.

Prezes PiS wyraził zadowolenie z decyzji prokuratury. Powiedział, że w Polsce dochodzi do prowokacji. - Na to trzeba twardo odpowiadać - ocenił.

"Nie pozwolimy, by dzieci były od przedszkola demoralizowane"

- Nie pozwolimy na to, by polska rodzina została rozbita, by polskie dzieci były od przedszkola już demoralizowane, seksualizowane, by im zabierano dzieciństwo. Nie pozwolimy na narkotyki - mówił były premier.

- Nie pozwolimy na to, by nasza ojczyzna stała się czymś, co po jakimś czasie będzie przypominało grupę ludzi, którzy nie wiedzą, co czynią, i którzy nie są w gruncie rzeczy w stanie podjąć żadnych decyzji, a decyzje za nich podejmują ci, którzy tę kampanię prowadzą, bo taki jest cel - dodał. - I powtarzam: to w Polsce się nie uda. Obronimy Polskę - zadeklarował.

Jarosław Kaczyński apelował o głosowanie na Prawo i Sprawiedliwość. - Wesprzyjcie tych, którzy Polskę rozwijają i bronią polskiej wolności, polskiego obyczaju, polskiej tradycji i naszej religii - mówił. Ocenił, że w przypadku zwycięstwa "drugiej strony" "nie będzie tak, jak było - będzie dużo gorzej".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA