fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

Jarosław Kaczyński dla "Rzeczpospolitej": Lider opozycji powinien mieć status jak wicepremier

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Prezes PiS Jarosław Kaczyński w rozmowie z Michałem Szułdrzyńskim i Zuzanną Dąbrowską opowiada o opozycji, pośle Stanisławie Piotrowiczu, tworzeniu narodowych czempionów i podatkach.

"Lider opozycji powinien mieć taki sam status jak wicepremier"; "poseł Stanisław Piotrowicz nikomu nie zrobił krzywdy, a dwóm osobom pomógł"; "Musimy mieć własny kapitał i własną bankowość"; "Nie chcemy uderzać w przedsiębiorców, wręcz przeciwnie, chcemy ich zachęcić do inwestycji i innowacyjności" - to cytaty z najważniejszych wątków rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim, którą przeprowadzili Zuzanna Dąbrowska i Michał Szułdrzyński.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości pytany co miał na myśli mówiąc, że trzeba "ucywilizować" opozycję, stwierdził: - Osobiście uważam, że lider opozycji powinien mieć taki status jak wicepremier. Takie rozwiązania należy wprowadzić i wierzę, że przyczynią się do tego, że dyskurs polityczny w Polsce dzięki temu się zmieni. Dziś on jest na poziomie czystego szaleństwa.

O tym, czy poseł Stanisław Piotrowicz nie jest obciążeniem dla PiS: - Nie! Wiem dobrze, jako działacz Komitetu Helsińskiego w PRL, że wielu sędziów i prokuratorów nam pomagało. Ówczesny minister sprawiedliwości organizował specjalne narady na których udzielał reprymend nie dość gorliwym. Krzyczał na nich za to, że działają zbyt wolno, że odstępują od trybu doraźnego. Tłumaczenia posła Piotrowicza wydawały mi się więc wiarygodne. Dziś, kiedy wiem więcej na ten temat, wiem, że tak po prostu było. Nikomu nie zrobił krzywdy, a dwóm osobom pomógł.

Oceniając efekty dotychczasowych działań wicepremiera Mateusza Morawieckiego: - Będę to mógł ocenić może za rok. Wtedy będę wiedział, czy ten projekt przygotowany przez niego i innych bankowców jeszcze przed wyborami, funkcjonuje. Proces zdobywania przez wicepremiera Morawickiego uprawnień trochę się przedłużył. Czy ta obecna struktura jest dobra? Być może ją też będziemy korygowali. Zobaczymy. Wicepremier Morawiecki ma już sporo instrumentów i może działać.

O transakcji zakupu banku Pekao SA przez Polski Fundusz Rozwoju i PZU, czyli repolonizacji: - Nigdy nie miałem wątpliwości: kapitał ma narodowość. Jeśli chcemy się rozwijać, jeśli centrum naszej polityki ma być rozwój Polski, to musimy mieć własny kapitał i własną bankowość, może nie w 100 procentach, ale w większości. Musimy dążyć do zmiany charakteru naszej gospodarki, bo jest on anachroniczny. Trzeba radykalnie zwiększyć tendencję do inwestowania i do innowacji. I chodzi tu o polski kapitał a nie obcy.

O tym, czy jest zwolennikiem projektu jednolitego podatku: - Jestem. Ale dziś nie mamy jeszcze dojrzałego projektu w tej sprawie, bo to nie byłoby łatwe przedsięwzięcie. Nie wiem, czy to się w ogóle uda. To zadanie dla rządu, który musi przygotować odpowiedni projekt. (…) Na pewno nie chcemy uderzać w przedsiębiorców, wręcz przeciwnie, chcemy ich zachęcić do inwestycji i innowacyjności. Z jednej strony chcemy im pomóc, ale z drugiej nie możemy godzić się na niską tendencję do inwestowania i innowacji. Teza o tym, że spora grupa naszych przedsiębiorców traktuje swoje firmy jak folwark pańszczyźniany jest bez wątpienia godna uwagi.

I o przedsiębiorcach…: - (…) Niepokojąca jest też tendencja części przedsiębiorców, do przechodzenia na status rentierów w dość młodym wieku: „Dorobiłem się a teraz korzystam z życia i wydaję pieniądze...”. Ja się zbliżam do siedemdziesiątki i dalej mam ochotę pracować. Nie mam żadnego majątku, ale bym sobie skromnie przeżył. Nie będzie żadnych represji, choć można sobie wyobrazić, podatki od nieczynnego kapitału, ale niczego takiego nie planuję. Ale problem istnieje, bo pozytywnym dla społeczeństwa jest taki przedsiębiorca, który chce się rozwijać, inwestować. Takich jest bardzo wielu.

Całą rozmowę z Jarosławem Kaczyńskim można przeczytać tutaj.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA