Reklama

Krytyka polityka ma w USA granice - konflikt między marszałkiem Karczewskim a burmistrzem Jersey City

Dr Artur Wróblewski, amerykanista z Uczelni Łazarskiego
Krytyka polityka ma w USA granice - konflikt między marszałkiem Karczewskim a burmistrzem Jersey City

Foto: AdobeStock

Zapowiada się proces między marszałkiem Stanisławem Karczewskim a burmistrzem Jersey City Stevenem Fulopem. Czy proces o ochronę dóbr osobistych w USA różni się istotnie od polskiego, panie doktorze ?

Amerykańskie prawo cywilne również pozwala na ochronę dóbr osobistych, jednak wymaga odwołania się do orzeczeń sądowych, w szczególności wyższych sądów USA. Podobnie jak w Polsce kwestią najistotniejszą do ustalenia jest określenie „bezprawności" działania naruszającego dobra osobiste, a dokładniej czy np. krytyczne opinie wyrażane na temat innej osoby zniesławiają ją i naruszają jej dobra osobiste.

Czy fakt, że chodzi o spór między politykami, istotnie zmienia jego charakter, uwzględnia, jak się potocznie sądzi, szerszą wolność wypowiedzi w Stanach Zjednoczonych ?

Sąd Najwyższy USA w słynnej sprawie New York Times Co. V. Sullivan w 1964 r. potwierdził inny standard ochrony dóbr osobistych dla osoby prywatnej, inny zaś dla osoby publicznej np. urzędnika państwowego. W przypadku osób pomawianych osób publicznych próg zniesławienia (zniesławienie na piśmie nazywa się libel, w mowie slander) jest wyższy niż dla osób prywatnych. Osoba publiczna w USA, np. urzędnik państwowy, jeśli chce pozwać swojego krytyka o zniesławienie musi zatem udowodnić mu tzw. actual malice, czyli świadome kierowanie się złą wolą i złośliwością w publikowaniu nieprawdziwych informacji. Zatem standard actual malice chroni osoby publiczne przed dyfamującymi je opiniami o wiele słabiej niż osoby prywatne, których dobra osobiste podlegają mocniejszej ochronie.

Ale pozwy między osobami publicznymi zdarzają się w USA.

Reklama
Reklama

Pozwy sądowe przeciwko burmistrzom zdarzają się często (niedawno o molestowanie seksualne w Seattle, czy San Diego) i mają charakter lokalnych animozji, jednak sprawa kontrowersji między, a marszałkiem Senatu jest nietypowa z uwagi na udział w niej ważnego polityka obcego państwa. W mojej ocenia marszałek Senatu może wystąpić do amerykańskiego sądu z pozwem o naruszeni dóbr osobistych przez zniesławiające komentarz Fulopa oskarżające marszałka o bycie „białym nacjonalistą" oraz „negacjonistą holokaustu".

Jak zakwalifikować te określenia burmistrza?

Wydaje się, że w tej sprawie oskarżenie o nacjonalizm mieści się w pojemnej formule standaru actual malice, który pozwala na ostre krytykowanie osób publicznych, a nacjonalizm można przypisać łatwo każdemu). Jednak oskarżenie marszałka o bycie „negacjonistą holokaustu" wydaje się wykraczać poza dozwolone prawem krytykowanie drugiej publicznej osoby przez przypisywanie jej w tym wypadku „kłamstwa oświęcimskiego", co w wielu krajach ściganego przecież z urzędu. Marszałek Karczewski nigdy nie negował holokaustu, a to oznaczałoby świadome i złośliwe posługiwanie się przez burmistrza Jersey City dyfamującą nieprawdą. I to może być podstawą do udowodnienia mu naruszenia dóbr osobistych Marszałka.

Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama