Reklama

Prawnicy o nocnych zmian w Kodeksie wyborczym: haniebne i bandyckie głosowanie

- To było haniebne i bandyckie głosowanie, które wyprowadza Polskę z narodów cywilizowanych - powiedział portalowi Onet.pl prof. Andrzej Rzepliński.
Andrzej Rzepliński

Andrzej Rzepliński

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

mat

Prawo i Sprawiedliwość zgłosiło dwie poprawki do specustawy zawierającej pakiet wsparcia dla firm i pracowników w związku z epidemią koronawirusa. Jedna z nich dotyczy zmiany Kodeksu wyborczego.

Zaproponowane przez PiS rozwiązanie rozszerza zakres głosowania korespondencyjnego. Z takiej formy wzięcia udziału w wyborach będą mogli wziąć udział wyborcy, który w dniu wyborów podlegają kwarantannie, izolacji lub izolacji w warunkach domowych. Dotyczyć będzie również osób, które najpóźniej w dniu wyborów skończyły 60 lat.

- To posunięcie jest całkowicie niezgodne z konstytucją i prawem wyborczym. Trzeba to podkreślić wyraźnie: na sześć miesięcy przed wyborami nie wolno dokonywać żadnych zmian! To jest łamanie zasad i wprowadzenie nierówności w głosowaniu. PiS chce za wszelką cenę utrzymać władzę. Tu już nie ma mowy o demokratycznych wyborach – komentuje w rozmowie z Onetem prof. Andrzej Zoll.

Jego zdaniem, obecnie w Polsce „wchodzimy w etap nieprzestrzegania zasad porządku prawnego, jakiego nie było nawet w PRL". - Komuniści przynajmniej jakichś pozorów obowiązującego prawa przestrzegali. A dziś mamy do czynienia z jawnym nieliczeniem się z prawem. Oczywiście PiS robi to nie pierwszy raz, ale jeszcze nigdy nie postąpił tak brutalnie – uważa prof. Zoll, który w przeszłości był przewodniczącym PKW, prezesem TK i rzecznikiem praw obywatelskich.

Prof. Zoll zapowiada, że sam „w takich wyborach nie weźmie udziału". - I nie mogę uznać, by wyłonienie głowy państwa w takich okolicznościach było legalne. Oczywiście partia rządząca uzna ewentualne zwycięstwo Andrzeja Dudy za wielki sukces. Ale powtarzam: te wybory nie będą miały podstawy prawnej. To kompromituje Polskę i niestety dostarcza bardzo uzasadnionego powodu do wkluczenia Polski z UE – puentuje.

Reklama
Reklama

Do nocnego głosowania w Sejmie odniósł się także prof. Andrzej Rzepliński, który mówi wprost: - To było haniebne i bandyckie głosowanie, które wyprowadza Polskę z narodów cywilizowanych. Mamy władzę bolszewicką.

Według byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, w dniu wyborów będzie co najmniej kilka tysięcy zarejestrowanych chorych. - Obawiam się, że PiS myśli o tym w ten sposób, że przecież to niewielki odsetek uprawnionych do głosowania ludzi, a tych jest 29 mln. To bandyckie myślenie podyktowane tylko i wyłącznie chęcią utrzymania władzy. Głosowanie zostało przeprowadzone w haniebnych okolicznościach - mówi Onetowi.

Zdaniem prof. Rzeplińskiego "ustawa powinna była być procedowana w innym trybie, bo art. 123 wyłącza procedowanie ustaw w trybie pilnym". - Sytuacja jest nadzwyczajna, ale to nie zwalnia nikogo z parlamentu, by uważnie dyskutować, dochodzić do konsensusu, a następnie głosować. Tymczasem mieliśmy do czynienia z głosowaniem „bezczelnie antykonstytucyjnym". Nikt nie zdążył przeczytać 300 stron ustawy, nawet ci, którzy głosowali za. Nikt nie poprawił błędów merytorycznych, nikt nie popatrzył na koszty, w tym gospodarcze. Kto to kontrolował? Czy mamy pewność, że jakaś obca ręka się do tego wszystkiego nie przyłożyła? Nie zdziwię się, jeśli któryś z krajów ze wschodu maczał w tym palce i nie jest to wcale Litwa...

Podatki
Urzędnicy skarbówki interesują się wracającymi do Polski. Co sprawdzają?
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Nieruchomości
Jedna działka, jedna wuzetka? Ministerstwo zabrało głos
W sądzie i w urzędzie
Trzy nowe funkcje w mObywatelu. Chodzi o dowody i paszporty
Prawo w Polsce
Karol Nawrocki podpisał trzy ustawy. Studenci zostaną młodszymi asystentami sędziego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama