fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca w samorządzie

Obniżka wynagrodzenia prezydenta: sąd pracy może zmienić decyzję rady miasta - wyrok SN

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski
Fotorzepa/ Piotr Guzik
Sąd pracy może zmienić decyzję rady miasta, jeśli obniżka wynagrodzenia prezydenta była dyskryminująca.

Sąd Najwyższy zajął się w środę sprawą wynagrodzenia Tadeusza Truskolaskiego, prezydenta Białegostoku, które zostało obniżone w 2016 r. uchwałą podjętą głosami rajców miejskich z PiS, którzy mieli w tamtym czasie samodzielną większość w radzie.

W wyniku uchwały wynagrodzenie prezydenta zostało obniżone o około 3 tys. zł miesięcznie, co stanowiło około jednej czwartej jego pensji. Jako powód obniżki rajcy miejscy podali brak absolutorium w dwóch kolejnych latach, rosnące bezrobocie i zadłużenie miasta, a także spółek miejskich.

Prezydent Truskolaski najpierw skierował uchwałę do wojewody podlaskiego, który uznał, że została podjęta zgodnie z prawem. Wojewoda odmówił jednak kontroli uchwały pod względem merytorycznym, bo stwierdził, że nie ma do tego uprawnień.

Prezydent skierował także sprawę do sądu pracy z pozwem o ustalenie wysokości jego wynagrodzenia na dotychczasowym poziomie i odszkodowania za dyskryminację ze względu na odmienne poglądy polityczne. Powołał się na to, że obniżka nie miała podstaw merytorycznych. Uchwały o nieudzieleniu mu absolutorium zostały później uznane przez regionalną izbę obrachunkową za nieważne. Po obniżce jego wynagrodzenie było zaś niższe od pensji podległych mu np. sekretarza czy skarbnika miasta. Obniżka była wiec skutkiem konfliktu politycznego.

Sąd rejonowy uwzględnił powództwo i ustalił wynagrodzenie prezydenta na poziomie sprzed obniżki. Sąd przyznał mu także 12 tys. zł odszkodowania za dyskryminację ze względu na poglądy polityczne.

Sąd Okręgowy w Białymstoku był jednak innego zdania, bo uznał, że ustalanie wysokości wynagrodzenia prezydenta miasta należy do wyłącznej właściwości rady miasta i sąd pracy nie ma podstaw do ingerowania w takie rozstrzygnięcie, gdyż stanowiłoby to ograniczenie ustawowych uprawnień radnych.

Sąd Najwyższy, do którego trafiła skarga kasacyjna prezydenta Truskolaskiego, był innego zdania. Uznał bowiem, że jeśli w sprawie o ustalenie wysokości wynagrodzenia pojawiają się zarzuty, że zostało ono ustalone w sposób dyskryminujący, sąd pracy ma pełne prawo w pełni zbadać taki pozew i ustalić na nowo wysokość wynagrodzenia.

– Można mówić o nierównym traktowaniu, jeśli wynagrodzenie prezydenta miasta jest niższe od wynagrodzeń podległych mu pracowników – zauważył Zbigniew Myszka sędzia Sądu Najwyższego.

Sprawa została więc zwrócona do Sądu Okręgowego w Białymstoku do ponownego rozpoznania.

– Gdyby sąd uznał, że doszło do dyskryminacji, to powinien rozważyć wysokość przysługującego mu odszkodowania za dyskryminację – dodał sędzia Myszka. – Prezydent ma obowiązek dbać o dobro zarządzanego przez niego zakładu pracy, również w procesie. Sąd powinien więc rozważyć, czy to odszkodowanie nie powinno zostać określone w wysokości kodeksowego minimum.

Sygnatura akt: II PK 47/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA