fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Katarzyna Lubnauer: Afera KNF jest aferą Kaczyńskiego

Katarzyna Lubnauer
Fotorzepa, Jerzy Dudek
PiS powinno natychmiast powołać komisję śledczą – uważa szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer

Na czym polegają kontrowersje wokół sprawy KNF?

Katarzyna Lubnauer, przewodnicząca Nowoczesnej: Prawo i Sprawiedliwość wyłożyło się na swojej własnej polityce. Idea państwa partyjnego zbankrutowała. Państwo partyjne to zaprzeczenie idei państwa.

Zostawmy politykę partyjną i przejdźmy do faktów.

Fakty są takie: reputacja kolejnej instytucji państwa, która powinna być przede wszystkim obiektywna, wolna od nacisków koterii partyjnych i korupcji została zszargana

W jaki sposób?

Komisja Nadzoru Finansowego jest instytucją zaufania publicznego, ma w transparentny sposób nadzorować polski system finansowy, nie tylko banki, ale też np. Spółki giełdowe. Szef takiej instytucji, który powinien być jak żona Cezara - wolna nawet od cienia podejrzeń-, składa propozycje przypominająca żądanie haraczu za ochronę. Brzmi to tak: zatrudnisz mojego człowieka za grubą kasę, sugerowane 40 mln, i pomożemy ci, albo Zdzisław wywłaszczy cię za złotówkę. To zniszczyło reputacje tej instytucji i doprowadzono do sytuacji, w której jej decyzje przestały mieć jakikolwiek obiektywny charakter.

Czy sprawa może uderzyć w Polaków?

Afera KNF osłabia znacząco zaufanie obywateli do tej instytucji. To z kolei może mieć w przyszłości dramatyczne dla nich konsekwencje. Jeśli decyzje, rekomendacje KNF będę postrzegane przez uczestników rynku wyłącznie jako wynik rozgrywek politycznych to kolejnej afery w rodzaju SKOK, Amber Gold są tylko kwestią czasu.

Pytanie, czy przeciętny obywatel coś z tej sprawy rozumie?

Każdy przeciętny Polak jest uzależniony od bezpieczeństwa systemu bankowego, albo on ma tam pieniądze, albo jego pracodawca. To uderza też w opinię o Polsce na świecie. Nie chcemy Polaków koczujących pod bankami ze strachu o swoje pieniądze.

Czyja to afera?

To jest afera Kaczyńskiego, nie bawmy się w eufemizmy.

Co prezes PiS ma wspólnego z KNF?

To on zaczął demolować instytucje państwa. To on oddał je na żer swojej partii. To ośmieliło aparat PiS do uczynienia z nich prywatnych, partyjnych folwarków.

Ale co Kaczyński ma wspólnego z KNF?

W stenogramie pojawiają się m.in. nazwiska rozmówców, czyli nagrywającego Leszka Czarneckiego właściciela banków, prezesa KNF Chrzanowskiego, senatora PiS Biereckiego związanego ze SKOK-ami, szefa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego Zdzisława Sokala, premiera Mateusz Morawiecki, prezesa NBP Glapiński, a nawet raz wspomniany jest prokurator generalny Zbigniew Ziobro. My nie wiemy do końca, kto z kim gra, ale widzimy koterie partyjne rozgrywające swoje interesy kosztem bezpieczeństwa finansów Polaków. KNF to też w tle sprawa GetBack, w której Polacy stracili ponad 2,5 mld złotych, kwestia braku nadzoru nad SKOK-ami, afera na 5 mld złotych. Czyli grubo. Banki Czarneckiego to nawet 60 mld depozytów w 2017/18 roku.

Nie budzi pani wątpliwości wiarygodność Leszka Czarneckiego, który sprawę zgłasza po kilku miesiącach od nagrania szefa KNF, a sam ma duże problemy ze swoimi bankami i może walczyć o biznesowe życie za wszelką cenę?

Jakie to ma znaczenie? Mnie interesują instytucje państwa, a sprawa Czarneckiego tylko jako potencjalne zagrożenie dla innych przedsiębiorców, których też ktoś może chcieć wywłaszczać. Czytam stenogramy ze słowami Chrzanowskiego, a nie opinie Czarneckiego.

Jak rządzący powinni zareagować na aferę?

Natychmiast powołać komisję śledczą na czele z politykiem opozycji, bo nie można być sędzią we własnej sprawie. A po drugie trzeba uspokoić Polaków, żeby nie było paniki na rynkach finansowych i żeby inwestorzy odzyskali zaufanie do państwa. Polacy muszą mieć pewność, że wszystko będzie wyjaśnione i nikt nie ma nic do ukrycia. Teraz nie wiemy ilu Zdzisławów ma jeszcze plan i kto za planem stoi. Tylko komisja śledcza pozwala na niezależne od władzy zbadanie sytuacji. Prokuratura w rękach Ziobry jest jak czarna dziura pochłaniająca sprawy, w które zamieszani są politycy PiS. Może po to ją przejęli, tak jak teraz przejmują sądy. Żeby pozostać bezkarnymi.

Dlaczego Koalicja Obywatelska chce odwołania premiera i zapowiada złożenie wniosku o konstruktywne wotum nieufności?

Niedawno Małgorzata Wasserman zwracała uwagę, że premier nadzoruje KNF, ale powiem inaczej, Chrzanowskiego nominowała Szydło, która jest w rządzie Morawieckiego, a Morawiecki jest jednym z bohaterów stenogramu.

A dlaczego opozycja chce dymisji Adama Glapińskiego i Zdzisława Sokala?

Jeżeli dymisja Chrzanowskiego była uzasadniona, a Glapiński wyraźnie go broni, to jak możemy mieć do niego zaufanie jako do Prezesa NBP? O Sokalu to Chrzanowski mówił wyraźnie, że jego plan przejęcia Getin Banku jest niezgodny z prawem, ale przecież rozmawiają dyskretnie. Jest tez wątek nacisków Sokala na biegłego rewidenta kontrolującego bank. Za dużo wątpliwości, wszystko otacza mgła o niezbyt przyjemnym zapachu korupcji i oligarchizacji państwa.

Jak zareagowały służby? Jarosław Sellin powiedział, że szef KNF miał prawo wejść do własnego biura i zabrać notatki.

CBA wchodzące do gabinetu Chrzanowskiego pół dnia po nim, wracającym z Singapuru, też nie dają gwarancji obiektywizmu I rzetelności. Nie wiemy nawet ile na tym biurku było karteczek z napisem 1%, jako propozycja haraczu. Słowa ministra Sellina ośmieszają to śledztwo. Czy gdyby chodziło o napad na kiosk, to tez czekaliby, gdy bandyci wrócą po zgubiony portfel?

A dlaczego opozycja wiąże sprawę KNF z GetBack i SKOK-ami?

KNF sprawuje nad wszystkimi nadzór, a ludzie, którym zależy na tym byśmy nie poznali prawdy o GetBack i Skokach stoją za nominacją Chrzanowskiego. Teraz czytamy w mediach, że pierwszą czynnością Chrzanowskiego w KNF było wyrzucenie ludzi od zbadania sprawy SKOK-ów. Przy podejrzanych działaniach, zawsze pada pytanie: Cui bono ?

Co opozycja może zaproponować ws. nadzoru finansowego premiera nad KNF?

Pracujemy nad tym, u nas odpowiada za to Paulina Hennig-Kloska, która walczy od dłuższego czasu o wyjaśnienie sprawy GetBacku. Zaproponujmy też zmianę ustawy o komisjach śledczych, tak żeby mogła być powołana przez opozycję.

Opozycja domaga się komisji śledczej ws. sprawy KNF. Dlaczego, skoro nikt nie stracił pieniędzy, nikt nie został poszkodowany, a służby zadziałały natychmiast, miałaby powstać taka komisja?

Łatwo uruchomić lawinę, na której stracimy wszyscy. Mamy temu zapobiec. A z szybką reakcją służb proszę nie żartować.

To będzie już dziewiąty wniosek opozycji o komisję śledczą za rządów PiS. Rządzący nie zgadzali się na komisję wcześniej, nie zgadzają się też teraz. Poparcie dla PiS nie maleje, a wręcz rośnie. Nie ma pani wrażenia, że opozycja przegrzała już z wnioskami o komisję?

SKOK-i, GetBack, brak nadzoru KNF. To może być jedna komisja ds. KNF. A posłowie podejmują równolegle inne działania. Wykorzystujemy wszystkie prawnie dostępne instrumenty, bo nie liczymy ani na służby, ani prokuraturę zależne od rządzącej partii.

Opozycja była przeciwna komisji śledczej ws. Amber Gold i komisji VAT-owskiej, uważając komisje śledcze za nieskuteczne.

Komisja ma sens, gdy kontroluje rządzących, bo kontrola ich poprzedników może być podjęta przez służby I prokuraturę. A jak bez komisji śledczej można liczyć na obiektywne śledztwo prokuratury nadzorowanej przez polityka PIS. Sami się skontrolują i oskarżą? Kto w to uwierzy. Poprzednicy powoływali komisje dotyczące ich kadencji, wówczas gdy rządzili: komisję Rywina i hazardową. PIS chce pozostać bezkarny.

—rozmawiał Jacek Nizinkiewicz

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA