Polityka

O krok od zniesienia wiz do USA dla Polaków

To zdjęcie z wnioskami wizowymi składanymi w Ambasadzie USA w Warszawie powstało w 2004 r. Wymóg posiadania wiz od tej pory się nie zmienił, mimo wielu obietnic
EAST NEWS
Swoboda podróżowania Polaków do Ameryki zależy od ledwie paru tysięcy odmów w minionym roku fiskalnym.

Warunkiem przystąpienia do amerykańskiego programu bezwizowego (visa waiver) jest ograniczenie negatywnych decyzji w sprawie wjazdu do USA poniżej 3 proc. Dane o tym, czy to się udało w zakończonym 30 września okresie rozliczeniowym, poznamy w listopadzie.

– Nieoficjalnie wiemy, że od 1 października 2017 r. do końca lipca ten wskaźnik wahał się między 3 i 4 proc. Jeśli istotnie spadł w sierpniu i wrześniu, możemy liczyć na zniesienie wiz w tym roku. Jeśli nie, to z pewnością stanie się to za rok – mówi „Rzeczpospolitej" Adrian Kubicki, rzecznik LOT.

Polskie Linie Lotnicze zainicjowały akcję przekonywania Polaków do prawidłowego składania wniosków wizowych, do której przyłączyło się 300 firm, w tym tacy potentaci, jak biuro podróży Rainbow czy emitent kart kredytowych MasterCard. Podobna mobilizacja w przeszłości pozwoliła wejść do programu visa waiver m.in. Korei Południowej i Czechom. W minionym roku rozliczeniowym po wizę do konsulatów USA w Warszawie i Krakowie wystąpiło ok. 140 tys. osób, aż o jedną czwartą więcej niż w ub.r. To zasadniczy powód, dla którego odsetek odmów, który jeszcze w roku fiskalnym 2017 wynosił 5,92 proc., zasadniczo spadł.

Przez lata statystyki psuł w szczególności konsulat w stolicy Małopolski, bo tu składali podanie o prawo do wjazdu do USA szukający pracy mieszkańcy Podhala. Ale to już przeszłość. Blisko 30 lat od upadku komunizmu praca za oceanem jest dla Polaków mało opłacalna.

Statystyki psują Polacy na Wyspach

Liczbę odmów podbijają za to Polacy, którzy wyemigrowali do Europy Zachodniej, ale tu nie mogli ułożyć sobie życia i chcą jechać dalej. Dotyczy do szczególnie odmów przez amerykańskich konsulów w Londynie i Edynburgu – tu jedna piąta podań polskich emigrantów jest odrzucana. Amerykanie sumują wyniki według narodowości, a nie miejsca złożenia aplikacji.

Polska, razem z Rumunią, Bułgarią, Chorwacją i Cyprem, jest ostatnim krajem Unii, który nie jest objęty ruchem bezwizowym. Dla państwa, które tak mocno stawia na relacje z Ameryką, to poważny problem polityczny. Dlatego tę kwestię Andrzej Duda podjął podczas rozmów z Donaldem Trumpem we wrześniu w Białym Domu.

List do Trumpa

– Bardzo wyraźnie powiedziałem, że to jest upokarzające dla nas, że jako sojusznicy Stanów Zjednoczonych musimy cały czas występować o wizy. Nasi żołnierze stają ramię w ramię z amerykańskimi żołnierzami w Iraku i w Afganistanie i jesteśmy cały czas razem, a jesteśmy jednym z tych krajów, którą muszą aplikować o wizy, mimo że ten procent odmów jest naprawdę już niski – mówił w minionym tygodniu w wywiadzie dla „Super Expressu" polski prezydent.

List w tej sprawie do Donalda Trumpa przekazali na ręce Georgette Mosbacher przedstawiciele koalicji firm wspierających zniesienie wiz. A ambasador, która od dziesięcioleci utrzymuje kontakt z Trumpem, obiecała pomoc.

Jeśli wskaźnik odmów jest rzeczywiście bardzo bliski ustalonego pułapu, prezydent może wydać rozporządzenie wykonawcze (executive order), które otwiera dla danego kraju drogę do programu visa waiver. Jest temu przychylna część kongresmenów.

– Już od trzech lat pracuję nad likwidację wymogu posiadania wiz przez Polaków przyjeżdżających do Ameryki. I jestem przekonany, że uda nam się to zrobić. Nie obiecuję, że to będzie możliwe w najbliższych miesiącach, ale jesteśmy blisko – mówił „Rz" przed letnimi wakacjami Bruce Rauner, gubernator stanu Illinois, gdzie mieszka wyjątkowo dużo Amerykanów polskiego pochodzenia.

Nie ma solidarności europejskiej

Argumentem na rzecz naszego kraju jest m.in. to, że liczba Polaków, którzy już po otrzymaniu wizy pozostają w USA dłużej, niż mają do tego prawo, jest niższa niż np. Niemców. Polska jest też uważana za kraj bezpieczny, gdy idzie o zagrożenie terrorystyczne, i ściśle kontrolujący obieg paszportów.

W 2015 roku Komisja Europejska zapowiedziała, że jeśli Ameryka szybko nie zniesie wiz dla ostatnich krajów UE, to wszystkie państwa Wspólnoty wprowadzą wymóg wizowy dla Amerykanów. Jednak w 2017 r. Bruksela oficjalnie wycofała się z tej groźby, bo Francja, Niemcy czy Hiszpania nie zamierzały dla krajów Europy Środkowej narażać potężnych interesów gospodarczych związanych ze współpracą z USA.

Solidarność europejska raz jeszcze nie zadziałała.

Wizja wielkiego latania

Teraz jednak na zniesieniu wiz dla Polaków coraz mocniej zależy także Ameryce, dla której Polska stała się ważnym partnerem ekonomicznym. Firmy ze Stanów zainwestowały w naszym kraju ok. 43 mld USD, dwustronne obroty handlowe przekraczają kilkanaście miliardów dolarów. Polska ma też ambitne plany zwiększenia zakupów amerykańskiego gazu skroplonego i broni.

– Jeśli wizy zostaną zniesione, liczba naszych pasażerów do Ameryki zwiększy się kilkakrotnie. Będziemy rozważali otwarcie nowych połączeń do wielu dużych miast USA, zaczynając od San Francisco, Atlanty i Waszyngtonu – mówi Adrian Kubicki.

Na razie LOT obsługuje siedem takich linii: pięć z Warszawy oraz po jednej z Krakowa i Rzeszowa.

Razem z Polską do programu ruchu bezwizowego może się także zakwalifikować Chorwacja, gdzie rok temu współczynnik odrzuconych wniosków wizowych wynosił 5,1 proc. W Rumunii i Bułgarii był on znacznie wyższy, a w przypadku Cypru problemem jest podział wyspy.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL