Wyraźny kontrast między dwoma największymi obozami widać było wyraźnie w poniedziałek. PiS przedstawiło nową „piątkę Kaczyńskiego", plan działania na pierwsze 100 dni nowej kadencji. Są tam wymienione propozycje dotyczące ZUS, dopłat dla rolników czy ustawy wprowadzające 13. i 14. emeryturę.
Koalicja Obywatelska znalazła się w defensywie. W niedzielę wieczorem z funkcji szefa klubu PO zrezygnował Sławomir Neumann. To efekt taśm z Tczewa, gdzie Neumann w wulgarny sposób wyrażał się o tamtejszych strukturach PO. Koalicja była też w defensywie po wypowiedzi Lecha Wałęsy z niedzielnej konwencji. Spotkanie miało dać KO nowy impuls na ostatnie dni kampanii. Ale zamiast tego politycy KO musieli się tłumaczyć ze słów byłego prezydenta, które padły w trakcie konwencji. Wałęsa nazwał śp. Kornela Morawieckiego zdrajcą. Od tej wypowiedzi musieli się w poniedziałek odcinać politycy Koalicji Obywatelskiej. – Przyjęcie wystąpienia Wałęsy na konwencji było zdystansowane – powiedział Grzegorz Schetyna.