Społeczeństwo

Rosja: Reforma emerytalna zamienia się w kryzys

Dmitrij Miedwiediew, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow i Władimir Putin
AFP
Po raz pierwszy od ćwierć wieku w kraju może zostać przeprowadzone referendum. Tym razem w sprawie kontrowersyjnego podwyższenia wieku emerytalnego.

Zmiana prawa rozpoczęta przez Kreml w czerwcu (wraz z rozpoczęciem mundialu) została negatywnie przyjęta przez 89 proc. Rosjan. Przeciw podwyższaniu wieku emerytalnego protestowano już w wielu regionach kraju, w tym w Moskwie.

Obecnie Centralna Komisja Wyborcza zatwierdziła pytania, jakie chcą poddać pod głosowanie trzy grupy inicjatywne, zamierzające przeprowadzić referendum w Rosji. Ostatni raz ogólnokrajowe referendum przeprowadzono w Rosji w grudniu 1993 roku na temat nowej konstytucji.

– Nie będzie żadnego głosowania – powiedział „Rzeczpospolitej" analityk z Centrum Technologii Politycznych Aleksandr Makarkin. Jego zdaniem żadnej z grup (nawet najliczniejszej partii opozycyjnej, komunistom) pod naciskiem struktur administracyjnych nie uda się przebrnąć przez skomplikowaną procedurę prawną. Komunistom może się nawet udać zarejestrowanie „grup inicjatywnych" w 43 regionach kraju, ale – zdaniem Makarkina – opór administracyjny uniemożliwi im zebranie wymaganych 2 milionów podpisów. – Większość ludzi jest zdecydowanie przeciwna reformie, ale dominuje przekonanie, że władze i tak zrobią, co zechcą, dlatego nie ma sensu się sprzeciwiać – dodał.

Czytaj także: Czy tron Putina już się chwieje?

Zmiany zainicjowane przez władze przewidują podniesienie wieku emerytalnego mężczyzn do 65 lat i kobiet do 60. Eksperci wskazują, że mimo iż średnia długość życia w Rosji wynosi obecnie około 70 lat, to w około 1/3 regionów większość mężczyzn nie dożyje nowego wieku emerytalnego.

Sytuację polityczną Kremla komplikuje fakt, że we wrześniu w 12 regionach kraju odbędą się wybory gubernatorów. Wszyscy faworyci pochodzą z proputinowskiej partii Jedna Rosja. Teraz w swoich kampaniach wyborczych unikają tematu emerytur. Choć wcześniej, jeszcze w trakcie mundialu, władze wszystkich tych regionów krytykowały reformę.

Z kolei przeciwnicy reformy są bardzo podzieleni. Socjologowie wskazują też na rozdrobnienie samego społeczeństwa. – Ludzie boją się rozmawiać ze sobą o polityce, a co dopiero podawać własne dane osobowe jakimś grupom zbierającym podpisy – argumentował jeden z nich.

– Efektem tej całej zawieruchy będzie jednak obniżenie zaufania do władz. Mimo wszystko ludzie czują się oszukani – mówi Makarkin. Prezydent Putin bowiem wcześniej obiecywał, że nie dopuści do podwyższenia wieku emerytalnego.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL