Reklama

Rosja wyda mniej na sport. Pieniądze trafią do armii

Moskwa ponaddwukrotnie ścina wydatki na sport. Więcej dostaną służby bezpieczeństwa i armia.

Aktualizacja: 10.07.2018 16:56 Publikacja: 09.07.2018 19:17

Z sondaży wynika, że większość Rosjan ufa jedynie prezydentowi i armii

Z sondaży wynika, że większość Rosjan ufa jedynie prezydentowi i armii

Foto: AFP

Wszystko wskazuje na to, że wraz z zakończeniem mundialu, sport w Rosji odejdzie na drugi, a może nawet trzeci plan. Tak wynika z opublikowanego niedawno przez rosyjski resort finansów projektu federalnego budżetu na następne trzy lata.

Wydatki na sport z 64,8 mld rubli (równowartość 3,8 mld złotych) w 2018 roku mają spaść do 29,9 mld rubli (około 1,7 mld złotych) w 2021 roku. W Moskwie tłumaczą to końcem mistrzostw, a wraz z nimi wielomiliardowych inwestycji związanych z budową stadionów i obiektów infrastruktury.

Chodzi jednak nie tylko o sport. Cięcia uderzą również w kulturę. W tym roku resort kultury dostanie nieco ponad 103 mld rubli (6,1 mld złotych), ale w ciągu trzech lat budżet ten skurczy się do około 88 mld rubli (5,2 mld złotych). Rosyjski rząd zmniejsza wydatki na gospodarkę komunalną, co bezpośrednio uderza w spółki państwowe, które m.in. zarządzają w Rosji budynkami mieszkalnymi. Oznacza to, że np. wielu Rosjan szybko się nie doczeka remontów swoich bloków, które często znajdują się w tragicznym stanie.

Rosyjski ekonomista Aleksandr Abramow z prestiżowej Wyższej Szkoły Ekonomii w Moskwie twierdzi, że takim kosztem rząd próbuje ratować sytuację gospodarczą.

– Stabilność jest, ale nie ma perspektywy rozwoju. Zachodnie sankcje uniemożliwiają sięganie po zagraniczne fundusze i technologie. Przedsiębiorcy są w stanie niepewności. Sankcje zatrzymały wzrost gospodarczy i będą miały negatywne skutki, jeżeli zostaną utrzymane przez następne lata – tłumaczył kilka dni temu w rozmowie z „Rzeczpospolitą" Abramow. – Rząd postanowił sięgnąć po wszystkie niepopularne decyzje od razu – mówił.

Reklama
Reklama

Do najbardziej niepopularnych decyzji należy niedawna zapowiedź resortu finansów odnośnie do zwiększenia wieku emerytalnego. Wobec mężczyzn zostanie podwyższony z 60. roku życia do 65., a kobiet – z 55 do 63. Przeciwko tym pomysłom protestują nie tylko komuniści i związki zawodowe, ale nawet najbardziej liberalna część rosyjskiej opozycji na czele z Aleksiejem Nawalnym.

– To jest zwyczajna kradzież. Osobiście przez tę reformę stracę kilka milionów rubli. Państwo sięga do mojej kieszeni i zabiera pieniądze, które mi się należą – mówi „Rzeczpospolitej" Siergiej Mitrochin, lider moskiewskiej filii opozycyjnej partii Jabłoko.

Problemy gospodarcze nie odbiją się jednak na pozycjach budżetu, o które rosyjskie władze od lat dbają najbardziej. Wydatki na bezpieczeństwo narodowe i służby porządkowe w ciągu najbliższych trzech lat zwiększą się z 2,1 do 2,3 bilionów rubli. To dwa razy więcej niż dostaną resorty zdrowia, edukacji, kultury i sportu razem wzięci.

Tradycyjnie przypływ gotówki odczuje również resort obrony. Rząd planuje zwiększyć wydatki na obronę narodową z 2,8 biliona rubli w 2018 roku do prawie 3 bilionów w 2021 roku.

– Budżety tych resortów to jedna z największych tajemnic państwowych, do której opinia publiczna nie ma wglądu. Społeczeństwo nie jest w stanie rozliczyć urzędników z Ministerstwa Obrony czy służb bezpieczeństwa z tych gigantycznych wydatków – mówi „Rzeczpospolitej" Ilja Szumanow, wicedyrektor rosyjskiego oddziału Transparency International, międzynarodowej organizacji walczącej z korupcją.

Z ubiegłorocznych badań Międzynarodowego Funduszu Walutowego wynika, że udział szarej strefy w rosyjskim PKB wynosi aż ponad 33 proc.

Reklama
Reklama

– Korupcja w Rosji ewoluowała przez wiele lat i nie da się tego przeliczyć na pieniądze. Dzisiaj to nie tylko kradzież pieniędzy z budżetu, ale również lobbowanie swoich korporacji, wojny międzyresortowe i powszechny nepotyzm – twierdzi Szumanow.

Polityka
Co wiadomo o kosmitach i UFO? Donald Trump kazał ujawnić dane
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Stany Zjednoczone chcą powrotu do „ustawień fabrycznych” NATO
Polityka
Trump zainaugurował Radę Pokoju. „Prawie wszyscy przyjęli zaproszenie, a pozostali zrobią to wkrótce”
Polityka
Rada Pokoju Donalda Trumpa budzi opór Europy. Jeden kraj zaskakuje
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama