fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Borys Budka: Chcą zniszczyć Wyklętego Owsiaka

- PiS nie rozumie świata, nie rozumie Europy. Martwię się o to, co będzie z Polską - mówi Borys Budka
Fotorzepa, Piotr Guzik
- Jerzy Owsiak to postać mityczna dla PiS. Taki Żołnierz Wyklęty, który w ich ocenie, walczy z rządem Szydło – uważa Borys Budka, poseł PO, były minister sprawiedliwości.

Rzeczpospolita: Dlaczego chcecie dymisji Mariusza Błaszczaka, kiedy wiadomo, że nie ma szans na jego odwołanie?

Borys Budka, b. minister sprawiedliwości, w gabinecie cieni PO szef MSWiA: Wotum nieufności to podstawowe narzędzie opozycji, by opinia publiczna mogła poznać rzeczywisty stan państwa i przekonać się, że Polską rządzą osoby niekompetentne i bez resztek honoru. Swoją nieudolność próbują przykryć arogancją, demagogią i skrajnym populizmem.

Mariusz Błaszczak, zausznik Jarosław Kaczyńskiego, ma mocne wsparcie rządu.

Określenie „zausznik" jest strzałem w dziesiątkę: doszliśmy do momentu, w którym władzę sprawują zausznicy, bierni, mierni, ale wierni, a nie ludzie, którym zależy na dobru wspólnym. I to właśnie demaskujemy dzięki takim debatom.

Jakie są zarzuty PO wobec ministra, pomijając sprawę Igora Stachowiaka, o której porozmawiamy za chwilę?

Mariusz Błaszczak o palmę pierwszeństwa w niekompetencji i braku profesjonalizmu może ścigać się już chyba tylko z Macierewiczem. Chaos w policji i jej upolitycznianie, wielokrotna kompromitacja BOR, dziwne awanse w służbach mundurowych tylko dlatego, że jest się kolegą jakiegoś ministra czy posła PiS. To wszystko obniża wiarygodność i zaufanie, które polska policja budowała latami. Do tego dochodzi ten typowy dla Błaszczaka język nienawiści i pogardy już nie tylko wobec opozycji, ale i wobec kobiet i dzieci szukających schronienia przed wojną. Ten minister stał się symbolem obrzydliwych, ksenofobicznych, ocierających się o rasizm porównań. Nie bez powodu mówi się o nim „Multikulti Błaszczak".

Czy Platforma żądając odwołania ministra Błaszczaka nie wzmacnia go politycznie?

Przy każdym wniosku o wotum nieufności można zadać takie pytanie. Tylko czy to ma być argument, by zamykać oczy na codzienną kompromitację i festiwal niekompetencji? Czy jedynym wyznacznikiem bycia ministrem powinno być ślepe oddanie prezesowi Kaczyńskiemu? Rozmawiamy przecież o tak ważnej sprawie: bezpieczeństwie Polaków.

W sprawie śmierci Igora Stachowiaka winni policjanci zostali wyrzuceni z pracy, minister Zieliński przeprosił za to zdarzenie. Dlaczego PO wciąga w sprawę Beatę Kempę i prokuraturę?

To są działania, które powinny być podjęte niezwłocznie po tragicznym wydarzeniu. Zostały one wymuszone przez media i opozycję. Minister Zieliński przez ponad rok nie zrobił nic, by ukarać winnych. Co więcej, osoby, które były odpowiedzialne za nadzór we wrocławskiej policji, awansowały. Polityczną odpowiedzialność za to ponoszą panowie Błaszczak i Zieliński. Ich nazwiska na zawsze powinny być wymazane z polskiej polityki. Przy okazji tej sprawy każdego dnia wychodzą na jaw nowe okoliczności, które pokazują, że w polskiej policji za czasów PiS rządzą układy towarzysko-polityczne. Najlepszym tego przykładem jest właśnie minister Kempa. Zamiast udzielenia prostej odpowiedzi, czy osobiście angażowała się w personalne sprawy dolnośląskiej policji, stosuje klasyczną ucieczkę do przodu – straszy, oskarża, a nawet zaprzecza oczywistym faktom. Chyba nikt w Polsce nie wierzy, że jej wizyta na komendzie w Oleśnicy, dwa dni po ujawnieniu bulwersujących okoliczności śmierci Igora Stachowiaka, była przypadkowa.

Mówicie, że dochodziło do tuszowania sprawy. Przez kogo?

W tej sprawie istnieje wiele znaków zapytania. Rozumiem ból osób najbliższych, ale w mojej ocenie zostali oni oszukani przez obóz rządzący. To nieprawdopodobne, by pomiędzy policją a prokuraturą nie było normalnego przepływu informacji. Przypominam, że od ponad roku Zbigniew Ziobro ponosi pełną odpowiedzialność za to, jak funkcjonuje prokuratura. Mam wrażenie, że wbrew temu, co obiecywał, angażuje się on wyłącznie w sprawy medialne bądź ideologiczne. Kompromitacją prokuratury jest, że pomimo posiadania tak twardych dowodów, nie zrobiono niczego, by odsunąć od służby policjantów, który w tak haniebny sposób postępowali z zatrzymanym Igorem.

Ludwik Dorn uważa, że powinna powstać komisja śledcza. Nie ma szans na jej powołanie?

Tylko komisja śledcza jest w stanie wyjaśnić, dlaczego przez ponad rok tę sprawę zamiatano pod dywan. Niestety, arytmetyka sejmowa jest nieubłagana. Ale gdyby politycy PiS mieli w tej sprawie czyste sumienie, nie baliby się sejmowego śledztwa. Jeżeli zagłosują przeciwko, opinia publiczna może utwierdzać się w przekonaniu, że sprawa ma drugie dno. Że być może istniał swego rodzaju parasol ochronny utworzony przez prominentnych polityków PiS, by winni za tę śmierć nigdy nie zostali ukarani. Ale nie mam wątpliwości, że nawet jeśli Zieliński i Błaszczak kolejny raz stchórzą, pod odsunięciu PiS od władzy i ta sprawa będzie wyjaśniona.

Jak pan, jako szef MSWiA w gabinecie cieni PO, monitorował sprawę Igora Stachowiaka przez ostatni rok, przed materiałem TVN24?

PiS nie zgodził się na publiczną debatę w tej sprawie na sali sejmowej. Z inicjatywy posłów Platformy Obywatelskiej w czerwcu ubiegłego roku zostało zwołane posiedzenie komisji spraw wewnętrznych i administracji z udziałem Komendanta Głównego Policji i ministra Zielińskiego. Niestety, my również zostaliśmy oszukani w tej sprawie. Zapewniano nas, że sprawa będzie wyjaśniona niezwłocznie, a posłowie będą mogli zapoznać się z aktami postępowania dyscyplinarnego. Mimo kilkukrotnych monitów, sprawa ta była ciągle odwlekana.

Jakie moralne i polityczne prawo ma PO, żeby zajmować się sprawą, kiedy za waszych rządów miejsce miała akcja „Widelec" i dochodziło też do wypadków śmiertelnych na komisariatach?

Od 19 miesięcy Polską rządzi tzw. dobra zmiana. Jeśli jedynym argumentem, ma być przysłowiowe już „przez 8 lat (...)" to pokazuje on mizerię tej władzy. Premier Szydło i minister Błaszczak są znani z takiej retoryki. Nie potrafią przyznać się do błędów, ponieść honorowo odpowiedzialności, w demagogiczny sposób obciążając winą poprzedników. Na szczęście Polacy nie dają się już oszukiwać.

Nie odpowiada pan na pytanie.

Każdemu, kto chce zobaczyć prawdziwe oblicze rządu PiS, polecam wystąpienie w Sejmie pana Błaszczaka. Zamiast rzetelnie wyjaśnić okoliczności śmierci Igora Stachowiaka, atakował Grzegorza Schetynę, by w nagrodę zobaczyć uśmiech na twarzy swojego guru, posła Kaczyńskiego. To wystąpienie przejdzie do niechlubnej historii. A istotę szaleństwa Błaszczaka stanowi wypowiedź, że policjant, który użył paralizatora, został przyjęty do służby w czasach, gdy rządziła koalicja PO–PSL. Czy można być większym demagogiem?!

Jak wygląda sytuacja z wypadkiem pani premier i poszkodowanym młodym człowiekiem? Na jakim etapie jest sprawa?

W tej sprawie zapewniliśmy profesjonalną pomoc prawną młodemu człowiekowi. W tej chwili trwa postępowanie przygotowawcze. Nie mam wiedzy o szczegółach. Mam nadzieję, że opinia publiczna pozna wszystkie okoliczności, gdy tylko postępowanie zostanie zakończone. Przypominam tylko, że w tej sprawie minister Błaszczak już kilka godzin po zdarzeniu bawił się w sędziego i próbował publicznie skazać młodego człowieka. W sprawie Igora Stachowiaka przez ponad rok nie potrafił ukarać winnych. To kolejny argument dlaczego Błaszczak powinien odejść.

Minister Błaszczak uważa, że ze względów bezpieczeństwa Przystanek Woodstock nie powinien się odbyć. Czy Jerzy Owsiak powinien posłuchać i odwołać imprezę?

Rozumiem, że Błaszczak marzy, by w Polsce odbywały się jedynie pielgrzymki, imprezy Radia Maryja, zjazdy Klubów „Gazety Polskiej" albo marsze „prawdziwych patriotów" spod znaku ONR. Czyż to nie jest paradoks, że Woodstock jest zagrożony dopiero wówczas, gdy za bezpieczeństwo odpowiada właśnie Błaszczak? Niech się zdecyduje, czy – jak mówi rano – Polacy są bezpieczni właśnie dzięki rządowi PiS, czy – jak mówi wieczorem – Polacy są zagrożeni. To kolejna rzecz, która pokazuje, że on nie powinien być ministrem. Ta sprawa ma oczywiście wymiar personalny. Jerzy Owsiak to postać mityczna dla PiS. Taki Żołnierz Wyklęty, który w ich ocenie, walczy z rządem Szydło. To nieprawda. Jurek Owsiak walczy o normalność, a tej jest rzeczywiście w Polsce coraz mniej. Oni chcą Wyklętego Owsiaka zniszczyć. To się jednak nie uda. PiS nie ma rządu nad duszami, ma jedynie większość w Sejmie. I dla przywrócenia normalności tą większość sejmową musimy zmienić.

Rozsądnie jest zapraszać na Przystanek muzułmanów z Niemiec?

Przez Woodstock przewinęły się miliony ludzi. Dopóki nie nastał PiS, impreza była bezpieczna. Teraz rządzący ksenofobicznie wykorzystują każdą okazję, by siać nienawiść. Na szczęście z tą nienawiścią walczy Owsiak. Ilu muzułmanów zna Jarosław Kaczyński? Choćby jednego polskiego Tatara? Przez tę nagonkę został sprofanowany tatarski meczet na Podlasiu. Ci ludzie przez setki lat lojalnie służyli Rzeczpospolitej, byli wspaniałymi żołnierzami przelewającymi krew za Polskę. A teraz czują się obco we własnym kraju. To jest cały rasistowski PiS w pigułce.

Platforma jest za przyjmowaniem czy przeciwko przyjmowaniu uchodźców? Polska powinna wypełnić zobowiązanie rządu Ewy Kopacz?

Polska powinna realizować swoje zobowiązania. Zwłaszcza że nasz rząd wynegocjował bardzo korzystne warunki – pełen wpływ na to, kto do Polski miałby przyjechać. Chodziło o bezpieczeństwo Polaków. To nie tylko kwestia humanitaryzmu i pomocy osobom uciekającym przed wojną, ale również wiarygodność na arenie międzynarodowej. PiS nie rozumie świata, nie rozumie Europy. Oni cynicznie będą grali tym problemem, by uprawiać polityczną propagandę i praktykę na miarę Węgierskich Strzałokrzyżowców. To właśnie ugrupowanie – o strasznej historii i dokonaniach – jest wzorcem dla PiS, a nie rząd Viktora Orbána. Taka jest prawda o PiS – nienawiść i rasizm to ich motory. Martwię się o to, co będzie z Polską. Demony lat 30., 40. Europy Wschodniej XX wieku wracają. To cywilizowanym ludziom nie mieści się w głowie. Nienawiść rodzi nienawiść. Widzimy to niestety na przykładzie ostatnich wydarzeń w Londynie. Temu należy się przeciwstawić.

PO będzie się angażować w organizację kontrmanifestacji smoleńskich?

Platforma od lat walczy z kłamstwem, szaleństwem i wykorzystywaniem tej tragedii do celów politycznych. Natomiast zaangażowanie w tego typu działania jest suwerenną decyzją naszych członków. Nie ma jednak wątpliwości, że trzeba położyć kres tej smoleńskiej grze, która karmi się nienawiścią do innych, a nie ma nic wspólnego z prawdą.

Czy takie osoby jak Władysław Frasyniuk, który łamią prawo o zgromadzeniach, nie zasługują na potępienie?

Wielu jeszcze pamięta czasy, gdy Władysław Frasyniuk łamał prawo walcząc z komunistyczną tyranią. Łamał, bo nie było innego wyjścia. Teraz nie tyle łamie prawo, co sprzeciwia się prawu uchwalonemu przez PiS w opozycji do demokracji i zdrowego rozsądku. Jeśli będziemy akceptowali tego typu wybryki władzy, jutro ockniemy się w dyktaturze. Frasyniuk i wielu mu podobnych dostrzegają ten problem – stąd i ta radykalna forma protestu. PiS liczy się tylko z siłą. Trzeba ją im pokazywać. To paradoks dzisiejszych czasów: walcząc o demokrację trzeba łamać złe, partyjne prawo. Historia zatacza koło. To przykra konstatacja. Ale zatrzymamy ten ruch historii, rozliczymy PiS za wszystkie przestępstwa i przywrócimy normalność w Polsce.

rozmawiał Jacek Nizinkiewicz

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA