Reklama

Komisje sejmowe sparaliżowane regulaminem

O połowę spadła liczba posiedzeń sejmowych komisji. Opozycja wini marszałek, której zarzuca, że pod pretekstem pandemii knebluje posłów.

Aktualizacja: 07.04.2021 19:37 Publikacja: 06.04.2021 19:41

Komisje sejmowe sparaliżowane regulaminem

Foto: Sejm, Adrian Grycuk

Mimo pandemii prace Sejmu nie zwolniły: posiedzeń Prezydium Sejmu w ubiegłym roku było 54 (w 2018 r. – 49, w 2017 r. – 51), posiedzeń Sejmu 22 (o jedno więcej niż w 2018 r. i 2017 r.). Podobnie wyglądają statystyki, jeśli chodzi o posiedzenia Konwentu Seniorów (76 w ub.r. zamiast 69 w 2018 r.). Choć w 2020 r. uchwalono tylko 133 ustawy (np. w 2016 r. 217, ale już w 2018 r. aż 272), wniesiono blisko 16 tys. interpelacji poselskich – aż o 6 tys. więcej niż dwa lata wcześniej. W oczy rzuca się natomiast drastyczny spadek liczby posiedzeń komisji sejmowych – w 2020 r. odbyło się ich tylko 870. W porównaniu z latami poprzednimi to spadek od 40 do 50 proc.; np. w 2017 r. odbyło się ponad 1,5 tys. posiedzeń, w 2016 i 2018 r. – ok 1,4 tys. Z czego wynika aż taki spadek?

Rok temu w marcu z powodu pandemii zmieniono Regulamin Sejmu, odbierając przewodniczącym sejmowych komisji autonomiczne prawo zwoływania posiedzeń. Obecnie decyduje o tym marszałek Sejmu Elżbieta Witek (PiS). Intencją zmian było to, by blisko pół tysiąca posłów nie spotykało się w jednym czasie w Sejmie i komisjach. Tyle że posiedzenia komisji są zwoływane w trybie zdalnym, bardzo niewielka liczba posłów pojawia się na nich osobiście.

Czytaj także:

Sejmowe komisje pod pantoflem Elżbiety Witek

– Dziś to pani marszałek Witek jest przewodniczącą 27 komisji stałych. Musimy za każdym razem występować z wnioskiem o pozwolenie na zwołanie posiedzenia a ona może odmówić. Obecnie większość z nas pracuje zdalnie i jest to nieuzasadnione. Ale koalicja rządząca zauważyła, że to wygodne, kontroluje w ten sposób niewygodne tematy – mówi Wiesław Szczepański, poseł Lewicy i przewodniczący sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. Marszałek dwukrotnie bez uzasadnienia odmówiła mu prawa zwołania posiedzenia komisji, m.in. gdy miało być poświęcone działaniom policji przy pacyfikacji marszów LGBT. – Skorzystaliśmy z art. 152 Regulaminu i dzięki temu zgodę otrzymaliśmy, tyle że dzień po wyborach prezydenckich – dodaje poseł Szczepański. Marszałek Sejmu kilkakrotnie przekładała termin posiedzenia Komisji Etyki Poselskiej, gdy ta miała się zająć m.in. kontrowersyjnym gestem posłanki PiS Joanny Lichockiej. Komisja zebrała się dopiero 7 sierpnia (naganę Prezydium Sejmu uchyliło).

Reklama
Reklama

Lewica złożyła w grudniu projekt zmian w Regulaminie Sejmu, by przywrócić poprzednie normalne funkcjonowanie komisji. – Miał trafić do Komisji Regulaminowej – wskazuje poseł Szczepański. Opozycja podkreśla, że marszałek Sejmu mogłaby nadal pilnować zasad sanitarnych, np. przez zarządzenie, że w jednej sali w posiedzeniu komisji nie może uczestniczyć więcej niż dziesięć osób.

Posłowie opozycji, którzy domagają się posiedzenia w konkretnej sprawie, muszą zebrać 1/3 podpisów wśród członków komisji (art. 152 Regulaminu Sejmu) – marszałek nie może im wtedy odmówić. – Nam się to udaje, bo nasza Komisja Służb Specjalnych jest mała i 1/3 mamy dzięki trzem posłom opozycji. Ale komisje duże mają problem – przyznaje Adam Szłapka, poseł KO. Jak wskazuje Wojciech Saługa (KO), w tym systemie, „kiedy marszałek trzyma rękę na komisjach", porządku obrad nie można zmieniać, modyfikować. – W trakcie niejednego posiedzenia okazuje się, że chcemy jeszcze o coś gościa, np. ministra, zapytać. Ale już nie możemy, bo porządek obrad, na jaki dostaliśmy zgodę, tego nie przewidywał – narzeka Saługa.

Komisje pełnią kluczową rolę kontrolną wobec rządu. Ministrowie mają obowiązek stawić się przed posłami i wytłumaczyć np. z zakupów respiratorów, kradzieży milionów z CBA, inwestycji. – Pod płaszczykiem pandemicznych ograniczeń dewastuje się parlamentaryzm – twierdzi poseł Szłapka, wskazując, że obecnie nie można zadawać już pytań podczas II czytania projektu ustawy.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama