Armia Mjanmy (czyli inaczej Birmy) dokonała kolejnego zamachu stanu. Żołnierze aresztowali co najmniej 30 cywilnych polityków, którzy mieli uczestniczyć w poniedziałkowym, inauguracyjnym posiedzeniu nowo wybranego parlamentu.
„Mam przytłaczające wrażenie, że nikt nie jest już w stanie kontrolować tego, co się stanie. Pamiętajmy, że Mjanma jest pełna broni, pełna głębokich podziałów etnicznych i religijnych, gdzie miliony z trudem mogą się wyżywić" – przestrzegł na Twitterze birmański historyk Thant Myint-U na wieść kolejnym wojskowym przewrocie.