fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Sejm ujawnia guziki bezpieczeństwa

Straż Marszałkowska odpowiada za bezpieczeństwo Sejmu i parlamentarzystów.
Rzeczpospolita, Stanisław Kowalczuk
Urzędnicy ujawnili szczegóły instalacji antywłamaniowej w pomieszczeniach straży marszałkowskiej.

W pomieszczeniach straży marszałkowskiej, która odpowiada za bezpieczeństwo Sejmu, w głównym budynku będą zainstalowane po remoncie przyciski antynapadowe. Jeden z nich znajdzie się w sekretariacie, do którego się wchodzi, skręcając po wejściu w prawo. A konkretniej: będzie w orzechowym biurku stojącym naprzeciw dwóch foteli recepcyjnych. Drugi przycisk będzie w sali odpraw i szkolenia w lewym kącie ściany, na której zawiśnie dekoracja ze zdjęć. Kolejne dwa przyciski znajdą się w obu biurkach pokoju dla grupy specjalnej straży marszałkowskiej.

Wszystko przez przetarg

Skąd to wiadomo? Wystarczy włączyć przeglądarkę i wpisać „sejm.gov.pl". Kancelaria Sejmu ogłosiła przetarg na remont pomieszczeń straży marszałkowskiej i wrzuciła do internetu całą dokumentację, zawierającą około stu plików, główne planów i rysunków technicznych.

Można z nich poznać dokładny przebieg instalacji elektrycznej, wodno-kanalizacyjnej i wentylacyjnej. Są rysunki wszystkich mebli, a gdyby ktoś nie potrafił sobie ich wyobrazić, zamieszczono wizualizacje pomieszczeń. Największą wartość z punktu widzenia potencjalnego włamywacza stanowią oczywiście plany teletechniki.

Okna z czujką

Widać na nich nie tylko rozmieszczenie przycisków, dzięki którym można dyskretnie poinformować o napadzie, ale też kamer i czujników ruchu. Z planów można się dowiedzieć, które drzwi otwiera się kartą magnetyczną. A gdyby ktoś chciał wejść przez okno? „Okna wyposażyć w czujki wibracyjne z czujką magnetyczną wykrywające otwarcie okna oraz stłuczenie szyby. Drzwi wewnętrzne wyposażyć w kontaktrony wykrywające otwarcie drzwi. W pomieszczeniach 18A i 22A należy umieścić czujki dualne (PIR+MW). Czujki połączyć z centralą antywłamaniową budynku" – brzmi fragment dokumentacji.

Dlaczego takie informacje trafiły do sieci? Centrum Informacyjne Sejmu (CIS) twierdzi, że innej możliwości nie było, bo art. 42 prawa zamówień publicznych mówi, że „specyfikację istotnych warunków zamówienia udostępnia się na stronie internetowej".

„Dokumentacja przetargowa jest jawna. Nie zawiera informacji niejawnych np. z mocy ustawy o ochronie informacji niejawnych" – podkreśla CIS, wyjaśniając, dlaczego nie utajniono przetargu tak, jak to było np. przy budowie sali dla Komisji ds. Służb Specjalnych.

Mecenas Dariusz Ziembiński, ekspert w dziedzinie zamówień publicznych Grupy Doradczej KZP, nie zgadza się z opinią, że pełna dokumentacja musiała trafić do sieci.

– Z niewytłumaczalnych powodów Kancelaria Sejmu nie zastosowała przepisu wprowadzonego tzw. dużą nowelizacją prawa zamówień publicznych z 2016 roku, gdzie ustawodawca dał zamawiającym instrument wręcz stworzony do rozwiązania problemu „nadmiernej" jawności. Zgodnie bowiem z art. 37 ust. 6 ustawy zamawiający nie ma obowiązku udostępniania części specyfikacji istotnych warunków zamówienia na stronie internetowej, jeżeli nałożył na wykonawców wymogi mające na celu ochronę poufnego charakteru informacji – wyjaśnia.

– Sejm daje potencjalnym przestępcom wszystkie dane na talerzu – alarmuje były szef BOR gen. Marian Janicki. – Jednak to niejedyne zagrożenie. Kancelaria Sejmu chce wybrać wykonawcę, kierując się głównie ceną. A jeśli będzie nim człowiek po dwóch wyrokach? Przetarg powinien zostać skierowany wyłącznie do firm, posiadających świadectwo bezpieczeństwa przemysłowego.

Formacja prawdziwie mundurowa

Marian Janicki zauważa, że dokumentacja trafiła do Internetu w szczególnym momencie. W tym roku straż marszałkowska, licząca 160 pracowników, ma niemal podwoić swoją liczebność. W dodatku w piątek Sejm przyjął ustawę o straży, dzięki której stanie się ona formacją mundurową z prawdziwego zdarzenia z przywilejami emerytalnymi i kilkunastoma stopniami służbowymi.

– Tu musi być bezpiecznie. Parlament jest jednym z ważniejszych miejsc w państwie polskim – uzasadniał w Sejmie wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński.

Jak ma się do tego ujawnienie planów instalacji antynapadowej i antywłamaniowej? „Realizacja zadania (remontowego – red.), zgodnie z posiadaną dokumentacją, podniesie poziom bezpieczeństwa osób przebywających na terenie obiektów sejmowych" – przekonuje CIS.

Nieprzekonany jest nawet Edward Siarka, poseł PiS zaangażowany w reformę straży. – Kancelaria Sejmu twierdzi, że musiała ujawnić dokumentację? Przydałoby się więcej rozsądku, a mniej prawników – mówi.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: w.ferfecki@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA