fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Wcześniejsze wybory. Prezes buduje napięcie

Politycy PiS twierdzą, że Jarosław Kaczyński nie chce wcześniejszych wyborów, ale podkreślają też, że uwielbia zmieniać zdanie
Fotorzepa, Jerzy Dudek
PiS przekonuje, że informacje o wcześniejszych wyborach to fake newsy.

To jeden z najbardziej żywotnych tematów zakulisowych rozmów w Warszawie. Wcześniejsze wybory, na które miałby zdecydować się PiS poprzez nieuchwalenie w terminie budżetu. Sprawa była wielokrotnie komentowana i dementowana przez ważnych polityków obozu Zjednoczonej Prawicy, jednak cały czas żyje własnym życiem. Nasi rozmówcy nie mają jednak wątpliwości.

– Żadnych wcześniejszych wyborów nie będzie. To decyzja prezesa Kaczyńskiego. Ryzyko utraty władzy jest zbyt duże – mówi nasz informator z Klubu PiS. – W partii ciągle żywe jest wspomnienie 2007 roku, jeśli chodzi o wybór politycznej strategii i brak działań obliczonych na wyciszenie nastrojów. Byłoby dziwne, abyśmy zaprzeczyli sami sobie w tak fundamentalnej kwestii, jak wybory – dodaje.

Platforma gotowa

Inni rozmówcy twierdzą jednak, że pewności w tej sprawie nie ma. – Niepewność w obozie władzy i wśród przedstawicieli opozycji pozostanie aż do chwili, gdy ustawa budżetowa trafi na biurko prezydenta – podkreślają i dodają, że prezes uwielbia zmieniać zdanie, nawet w ostatniej chwili, gdy wszystko wydaje się być przesądzone.

– Rozmowy o ewentualnych korzyściach lub stratach z wcześniejszych wyborów trwają – przekonuje nas inny polityk PiS.

O wcześniejszych wyborach często mówią też politycy Platformy Obywatelskiej, którzy przekonują, że są gotowi na każdy scenariusz. W ubiegłym tygodniu lider PO Grzegorz Schetyna podał nawet datę wyborów – 17 marca.

– Schetyna bardzo chce doprowadzić do wchłonięcia mniejszych partii opozycyjnych przez Platformę. Straszy swoich partnerów, żeby skłonić ich do aliansu, który skończy się dla nich pożarciem – twierdził Jacek Sasin w rozmowie z portalem wp.pl.

Sasin przekonywał też, że wcześniejsze wybory to „abolutny fake news". Ale takich deklaracji ze strony PiS od czasu pojawienia się tego tematu w mediach – co stało się już w połowie grudnia – było już co najmniej kilkadziesiąt, wyrażanych na różne sposoby.

W środę wieczorem, tuż po spotkaniu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z wicepremierem Włoch Matteo Salvinim, odbyło się spotkanie koalicyjne. Zwykle tego typu narady odbywają się w tercecie: Kaczyński, Gowin i Ziobro. Tym razem uczestniczył w tej rozmowie również premier Mateusz Morawiecki.

NBP i dziki

Jak wynika z naszych informacji, rozmawiano przede wszystkim o sprawach bieżących, w tym kryzysie wokół Narodowego Banku Polskiego. Tego samego dnia odbyła się bowiem konferencja prasowa z udziałem prezesa NBP Adama Glapińskiego, który m.in. zaatakował wicepremiera i ministra nauki Jarosława Gowina, który wcześniej mówił, że zarobki dyrektorek w NBP – jeśli są prawdziwe – są oburzające.

Na tym spotkaniu liderzy Zjednoczonej Prawicy zdecydowali, że PiS przyjmie własną ustawę o jawności zarobków w NBP. Taką decyzję zakomunikowała późnym wieczorem rzecznik PiS Beata Mazurek. – Ustawa wprowadzi także górną granicę zarobków dla osób zajmujących funkcje kierownicze w NBP – zapowiedziała.

To oznacza, że władze Zjednoczonej Prawicy wybrały kurs na pełne zwarcie z NBP. Wcześniej prezes PiS miał sygnalizować, że konieczne są dymisje dyrektorek, ale bez efektu.

Kwestia zarobków NBP nie jest jedynym problemem PiS w ostatnich dniach. W całym kraju odbywają się lub mają się odbyć protesty przeciwko odstrzałowi dzików. Temat ten praktycznie zdominował media społecznościowe. I jest też przedmiotem zainteresowania Kancelarii Prezydenta.

Nowe pomysły

Od czasu konwencji Zjednoczonej Prawicy w Szeligach prezes PiS Jarosław Kaczyński nie pojawiał się publicznie. Najbliższa okazja to niedzielna konwencja partii Jarosława Gowina Porozumienie, gdzie Kaczyński będzie gościem. W trakcie konwencji mają zostać przedstawione nowe pomysły programowe Porozumienia m.in. dotyczące energii, deglomeracji i strategia europejska. Plan energetyczny przedstawi m.in. minister Jadwiga Emilewicz.

Wkrótce nowe pomysły programowe przedstawi też PiS. Zgodnie z zapowiedziami mają one dotyczyć m.in. podatków czy wsparcia dla klasy średniej. PiS zaprezentuje je na konwencji na przełomie stycznia i lutego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA