fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Pytania o setną rocznicę odzyskania niepodległości

Marsz „Dla Ciebie Polsko” zorganizowano po tym, jak prezydent Warszawy zakazała marszu narodowców.
Fotorzepa, Marta Bogacz
Rząd kluczy w sprawie kulis jubileuszu i obchodów stulecia niepodległości.

Najbardziej widocznym elementem obchodów stulecia niepodległości był warszawski marsz „Dla Ciebie Polsko" z prezydentem Andrzejem Dudą i premierem Mateuszem Morawieckim. Jeszcze kilka dni przed 11 listopada nie było wiadomo, że do niego dojdzie. O jego organizacji zdecydowano, gdy prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz zakazała marszu środowisk narodowych. Zapachniało prowizorką, a w przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się pytania: co stało się z prawie 243 milionami złotych na program „Niepodległa" i trwającymi rzekomo od lat przygotowaniami do jubileuszu. I te pytania wciąż są aktualne.

Do premiera Morawieckiego i ministra kultury Piotra Glińskiego oraz szefów MSWiA i MON trafiło łącznie 11 interpelacji i zapytań w tej sprawie od posłów opozycji. Nie dostali ani jednej odpowiedzi, choć przewidziany na to termin 21 dni w wielu przypadkach został przekroczony o miesiąc.

Duże oczekiwania

Wczytując się w treść interpelacji, można dojść do wniosku, że posłowie zdecydowali się na ich wysłanie, bo obchody miały wyglądać inaczej. „W związku z jubileuszem we wrześniu 2017 roku pracę rozpoczął Komitet Narodowych Obchodów Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości RP. Powołanie komitetu, złożonego m.in. z prezydenta, marszałka Sejmu, marszałka Senatu i premiera, zakłada ustawa o Narodowych Obchodach Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości RP" – przypominają w swojej interpelacji do premiera Monika Wielichowska i Arkadiusz Myrcha z PO.

Posłowie powołują się też na zapisy przyjętej w 2017 roku rządowej uchwały w sprawie programu wieloletniego „Niepodległa" na lata 2017–2022. „Obchody stulecia odzyskania niepodległości stanowią kluczowe zadanie z punktu widzenia realizacji przez Rząd polityki pamięci, dając możliwość kształtowania nowoczesnego patriotyzmu ukierunkowanego" – brzmi fragment dokumentu.

Z związku z tym, przykładowo, poseł PO Józef Lassota zapytał: „na co zostały wydatkowane środki pieniężne przeznaczone na organizację tegorocznych obchodów setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości?". A jego klubowa koleżanka Agnieszka Kołacz-Leszczyńska chciałaby wiedzieć, „ile z zaplanowanego budżetu 200 mln wydatkowano na te uroczystości właśnie w konkretnym wyjątkowym dniu 11 listopada 2018 roku".

Szczegóły wydatków

Teoretycznie rząd nie powinien mieć problemów z odpowiedzią. Ministerstwo Kultury już 2 listopada opublikowało „wyjaśnienia związane ze stuleciem odzyskania niepodległości". Wynika z nich, że wydatki w programie „Niepodległa" na lata 2017–2022 „nie mogą być wydatkami ponoszonymi na realizację uroczystości oficjalnych". Ministerstwo wyliczyło, że z ogólnej kwoty 242,9 mln zł m.in. 95,2 mln zł pójdzie na projekty instytucji kultury, czyli muzeów, filharmonii, teatrów, a 45 mln zł na program zagraniczny Instytutu Adama Mickiewicza.

Dlaczego więc rząd zwleka z odpowiedziami? Komentarza w tej sprawie nie uzyskaliśmy od przebywającego na urlopie rzecznika premiera. Ministrwo kultury z kolei poinformowało "Rzeczpospolitą", że na te pytania wielokrotnie odpowiadali podczas posiedzeń Sejmu.

Arkadiusz Myrcha podejrzewa, że zwłoka może oznaczać, iż rząd ma coś do ukrycia. – To dość dziwne, że ukrywa się przed nami informacje o podstawowym charakterze.

Autor innej interpelacji, Jerzy Meysztowicz z Nowoczesnej, posądza z kolei polityków PiS o złośliwość. – Wychodzą z założenia: odwalcie się od nas, nie będziecie nas sprawdzać – mówi.

Nie ukrywa jednak, że niektóre pytania mogą stanowić rzeczywisty problem dla rządzących. Część posłów opozycji pyta m.in., dlaczego na obchodach nie pojawili się zagraniczni przywódcy, choć ich udział zapowiadał wiceminister kultury Jarosław Sellin.

Nowe wątpliwości

– Polska przygotowała się godnie do tego pięknego jubileuszu, a gros wydarzeń dawało możliwość uczestnictwa każdemu. Dlatego dziwię się, że opozycja zalewa rząd interpelacjami, zamiast współdziałać przy obchodach – odpowiada poseł PiS Jan Mosiński.

Opozycja zauważa jednak, że wątpliwości jest coraz więcej. Chodzi o kosztowne ławeczki niepodległości, których pomysłodawcą jest MON. – Mam ochotę przypomnieć się ministrowi kultury. W sytuacji, gdy nie dotrzymuje terminu, powinni zwrócić się z prolongatą i wytłumaczyć, dlaczego tak długo to trwa – mówi Meysztowicz.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA