fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Putin: W USA nie zdążysz otworzyć ust, już do ciebie strzelają

AFP
Po trwającej około 4 godzin rozmowie przywódców Stanów Zjednoczonych i Rosji,którzy spotkali się w Genewie, jako pierwszy na konferencji prasowej wystąpił Władimir Putin.

Wbrew zwyczajowi wspólnych konferencji prasowych Joe Biden i Władimir Putin zdecydowali, że każdy z nich oddzielnie spotka się z dziennikarzami.

Władimir Putin zrezygnował ze wstępnej przemowy, poprosił od razu o pytania.

Na początek oświadczył, że ambasadorzy obydwu państw będą wracać do "kraju swojej służby", ich powrót to tylko "kwestia techniczna".

Pytany o tematy rozmów z prezydentem USA Putin stwierdził, że marginalnie została poruszona sytuacja na Ukrainie oraz kwestia wstąpienia tego kraju do NATO. Temat według Putina został "muśnięty" i "nie ma o czym rozmawiać".

Dziennikarz CNN spytał Putina o to, czy Rosja zamierza porzucić wrogość w stosunkach z USA, a także, czy zrezygnuje z gróźb wobec Ukrainy.  Pytał również o zwalczanie antykremlowskiej opozycji. Putin zapewnił, że w rozmowie z Joe Bidenem nie było śladu wrogości, a rozmowy były konstruktywne. Pytanie o opozycję pominął milczeniem,

Obaj przywódcy rozmawiali na temat cyberbezpieczeństwa, kwestii niezwykle ważnej i dla Rosji, i dla USA. - Ale też dla całego świata - podkreślił Putin. Putin i Biden zgodzili się na konsultacje w tej sprawie, przy czym rosyjski przywódca zauważył, że "największa liczba cyberataków pochodzi z USA".

Pytany o zobowiązania wobec Ukrainy, Putin  stwierdził, że celem Rosji jest czuwanie nad wypełnieniem protokołów mińskich o obustronnym zawieszeniu broni.

Mówiąc o sytuacji Aleksieja Nawalnego, Putin ocenił, że lekceważąc wszelkie prawne zalecenia, w tym stawianie się na komisariacie, Aleksiej Nawalny zachowywał się tak, jakby chciał być zatrzymany.

Rosyjski przywódca stwierdził, że Stany Zjednoczone ogłosiły jego kraj wrogiem. -  Trzeba odrzucić wszelkie insynuacje i zacząć działać w interesie USA i Rosji. Powinniśmy podchodzić do takich deklaracji ostrożnie, ale na pewno musimy działać w granicach prawa Federacji Rosyjskiej - stwierdził Putin.

Prezydent Rosji stwierdził, że Biden "uciekł" przed pytaniem o łamanie praw człowieka.

- W naszych krajach jest tak, że cokolwiek się dzieje, odpowiada za to kierownictwo państwa - mówił Putin, dodając, że podczas rozmowy z inicjatywy Bidena poruszona została kwestia praw człowieka. - Na ulicach amerykańskich miast co chwila ginie człowiek. Tam nie zdążysz otworzyć ust, a już do ciebie strzelają -mówił Putin.

Odpowiadając na pytanie amerykańskiej dziennikarki, która pytała o zwalczanie antykremlowskiej opozycji i zamykanie jej działaczy, a także o uznawanie organizacji pozarządowych za zagranicznych agentów, Putin stwierdził, że  "współczuje temu", co się dzieje w USA, ale nie chce dopuścić, by coś takiego działo się w Rosji.

- Prezydent Biden nie zapraszał mnie w gości, ja takich zaproszeń też nie wystosowałem - skwitował Putin pytanie o ewentualne oficjalne wizyty przywódców.

- Czy jest pan gotów zrezygnować z nieprzewidywalności? - zapytał Putina dziennikarz abc.news.

- A co było stabilnego ze strony USA w tym, że wspierano przewrót na Ukrainie? I pan myśli, że to my jesteśmy nieprzewidywalni? - spytał wyraźnie podenerwowany Putin. - Zachowujemy się absolutnie adekwatnie do pojawiających się zagrożeń. My prowadzimy ćwiczenia na własnym terytorium. Rosja nie sprowadza swego sprzętu wojskowego i żołnierzy w pobliże granicy państwowej Stanów Zjednoczonych. Niestety, nasi partnerzy amerykańscy właśnie to teraz robią.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA