fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Dlaczego europosłowie PiS byli przeciw rezolucji PE ws. KPO?

europosłanka PiS Beata Mazurek
© European Union 2021 - Source: EP/Alexis Haulot
Rezolucja Parlamentu Europejskiego w sprawie dostępu do informacji o krajowych planach odbudowy to "chęć przywłaszczenia sobie nowych kompetencji przez PE" i "kwestia przekroczenia traktatowych kompetencji" - oceniła Beata Mazurek, tłumacząc sprzeciw europosłów PiS wobec projektu.

Parlament Europejski przyjął rezolucję dotyczącą prawa PE do informacji w sprawie bieżącej oceny krajowych planów odbudowy. Za przyjęciem projektu opowiedziało się 602 europosłów, 35 było przeciw, a 56 wstrzymało się od głosu.

Przeciw przyjęciu rezolucji głosował przedstawiciel frakcji Tożsamość i Demokracja (ID) oraz 34 deputowanych z frakcji Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (ECR), w tym wszyscy (27) europosłowie PiS. 23 europosłów ECR z innych państw poparło rezolucję.

Dowiedz się więcej:
Prawo PE do informacji o KPO. Z Polaków tylko europosłowie PiS przeciw

Rezolucja głosi, że demokratyczna i parlamentarna kontrola nad wdrażaniem Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (RRF) jest możliwa tylko przy pełnym zaangażowaniu Parlamentu Europejskiego na wszystkich etapach.

"Jedyna delegacja w Parlamencie Europejskim, która głosowała przeciw prawu PE do informacji o Funduszu Odbudowy to delegacja polskiej rządzącej partii PiS. Co oni mają do ukrycia? Co polski rząd ukrywa w swym wartym 42,1 mld euro planie odbudowy" - napisał na Twitterze wiceprzewodniczący Europejskiej Partii Ludowej (EPP) Siegfried Muresan. "Niezbędna jest przejrzystość. Ludzie muszą wiedzieć, jak pieniądze są wydawane" - podkreślił.

Do głosowania odniósł się też przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka. "Europosłowie PiS głosujący przeciwko dostępowi do informacji o wydawaniu środków z planów odbudowy potwierdzają jedynie prawdziwe intencje rządzących - dać swoim i ukryć to przed opinią publiczną" - skomentował w mediach społecznościowych dodając, że "można było temu zapobiec, wprowadzając odpowiednie bezpieczniki przed ratyfikacją".

Na komentarz Budki odpowiedziała europosłanka PiS Beata Mazurek. "Tak, byliśmy przeciw. Traktaty przyznają PE prawo udziału w procedurze budżetowej związanej z WRF (wieloletnimi ramami finansowymi - red.), ale Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności ze względu na specyficzny charakter nie wchodzi w zakres WRF jako takich i powinien pozostać w wyłącznej kompetencji państw członkowskich" - napisała na Twitterze.

Odrzucona przez europosłów PiS rezolucja głosi m.in., że "RRF jest bezprecedensowym instrumentem pod względem wielkości i sposobów finansowania". Zdaniem Mazurek, ten fakt "nie uzasadnia chęci przywłaszczenia sobie nowych kompetencji przez PE".

"Kwestia przekroczenia traktatowych kompetencji, jest w tym wypadku dodatkowo przebiegła, gdyż ucieka się w praktyce do stworzenie precedensu, który z upływem czasu naturalnie wejdzie do użycia i nie będzie na późniejszym etapie wzbudzać wątpliwości" - oceniła eurodeputowana Prawa i Sprawiedliwości.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA