fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Irańskie obiekty jądrowe poza kontrolą MAEA

Irańska fabryka wzbogacania uranu w Natanz
PAP/Abaca
Przewodniczący parlamentu Iranu Mohammad Bagher Qalibaf oświadczył, że inspektorzy Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej nie mają już dostępu do danych gromadzonych w irańskich obiektach jądrowych.

Przewodniczący parlamentu Iranu oświadczył, że trzymiesięczna umowa z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej (MAEA), umożliwiająca jej inspektorom "działania weryfikacyjne i monitorujące" w obiektach nuklearnych tego kraju.

Słowa Mohammada Baghera Qalibafa przekazała półoficjalna agencja informacyjna FARS.

Umowa, o której mowa, została zawarta pod koniec lutego. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej poinformowała w ubiegłym tygodniu, że prowadzi z Iranem rozmowy na temat jej kontynuacji.

W ostatnią środę w Wiedniu zakończyła się czwarta runda rozmów dotyczących ożywienia porozumienia nuklearnego, które  USA, Rosja, Wielka Brytania, Francja i Chiny oraz Niemcy i osobno UE zawarły z Iranem w 2015 roku. Zakładało ono m.in. kontrolę irańskiego programu rozwoju broni jądrowej, którą mieli sprawować inspektorzy MAEA. 


W maju 2018 roku ówczesny oprezydent Donald Trump wycofał Stany Zjednoczone z tej umowy i nalożył sankcje na Iran.

W kwietniu 2021 Iran zdecydował o rozpoczęciu wzbogacania uranu znacznie powyżej dopuszczalnych norm. Ma to być reakcja na atak na ośrodek nuklearny w Natanz, za którym według izraelskich mediów stoi Mosad.

Źródło: AP, FARS
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA