„Wszystko na sprzedaż” to hołd dla Andrzeja Wajdy w rozpoczętym właśnie Roku Andrzeja Wajdy – w stulecie jego urodzin i dziesiątą rocznicę śmierci. To współczesna reinterpretacja jego słynnego filmu z 1968 r., dedykowanego przez reżysera i operatora Witolda Sobocińskiego tragicznie zmarłemu Zbigniewowi Cybulskiemu.
Andrzej Wajda i Andrzej Łapicki
W filmie Wajdy aktor obsadzony w głównej roli nie przychodzi na plan filmowy, gdzie miała być zarejestrowana scena na dworcu kolejowym. Dublury w pościgu za odjeżdżającym pociągiem podjął się reżyser Andrzej (alter ego Wajdy), grany przez Andrzeja Łapickiego. Na wieść o zaginięciu aktora, na plan przybywają jego obecne i dawne miłości, grane przez Beatę Tyszkiewicz i Elżbietę Czyżewską, której bohaterka mistyfikuje trwanie swojego związku z aktorem.
Czytaj więcej
Ministra kultury Marta Cienkowska zapowiedziała inaugurację Roku Andrzeja Wajdy w stulecie urodzin wybitnego artysty, a przypadnie on również na dz...
W psychodramie inspirowanej życiem, wydarzenia przechodzą niezauważalnie w sceny, które powstają właśnie na filmowym planie, w improwizacjach tak wciągających widza, że zapomina, iż to fikcja. Jednocześnie z poszukiwaniami aktora powraca co chwilę pytanie, co dalej z filmem, gdy nie ma głównego bohatera i grającego go aktora, który silnie był wpleciony w życie twórców oraz członków obsady.
Film ilustrowany muzyką Andrzeja Korzyńskiego w bigbitowym wykonaniu Trubadurów, co pozwoliło uniknąć żałobnego i martyrologicznego tonu, przeszedł do historii, dzięki wielu dziś już kultowym scenom. M.in. artystycznej domówki z udziałem Bogumiła Kobieli i roztańczonej Czyżewskiej, karuzeli nad Wisłą o poranku z omdlałymi uczestnikami imprezy. A także udziałowi Daniela Olbrychskiego, grającego samego siebie w czasie realizowanych równolegle zdjęć do „Pana Wołodyjowskiego” Jerzego Hoffmana. Z myślą o filmie Andrzej Wajda zainscenizował również w galerii na Mazowieckiej wystawę Andrzeja Wróblewskiego, swojego tragicznie zmarłego przyjaciela-malarza.