Jak słowa szefa rządu komentują członkowie partii opozycyjnych?
"Strach ma wielkie oczy. Widmo klęski w wyborach zmusiło PiS do sięgnięcia po środki nadzwyczajne. W sejmie wściekły atak Morawieckiego na PO i propaganda sukcesu w koreańskim stylu. Ocean pustosłowia i kompletny brak wiarygodności. I Duda w roli strażnika żyrandola" - skomentował poseł Robert Tyszkiewicz.
"Premier Morawiecki mówi, że potrzeba sprawiedliwego dzielenia dóbr. Zapomniał tylko dodać, że wśród swoich..." - napisała Małgorzata Pępek.
"Dziwne to wotum zaufania Morawieckiego, bo brzmi jak wotum nieufności dla PO, czyżbym przegapiła nasze zwycięstwo w wyborach? Po co ten wściekły atak na nas, który tylko obnażył niemoc i strach PiS? Przecież Premier mógł wprost zaapelować o głos na Dudę, jak Elżbieta Witek" - oceniła Izabela Leszczyna.
"Panie Premierze Donaldzie Tusku, czy Pan Morawiecki był już taką płaczką gdy był Pańskim doradcą czy dopiero stosunki z Kaczyńskim wprawiły go w taki stan?" - zapytał Tomasz Cimoszewicz.
"Atak paniki? PiS chce przykryć debatę nad wotum nieufności dla Szumowskiego. Podsumowanie gigantycznego konfliktu interesów, kręcenia lodów na pandemii przez znajomych władzy. Stąd to wotum dla rządu" - uważa Katarzyna Lubnauer.
"Wystąpienie Morawieckiego wyraźnie pod TVP info, czyżby nowy członek zarządu Jacek Kurski doradził jak zreanimować kampanię PAD?" - zastanawia się Jacek Protas.
"Premier Morawiecki chwali się, że dzięki prezydentowi Dudzie przełamano imposybilizm. Tak, tak. Szczególnie przełamano imposybilizm z "mieszkaniami plus", milionem samochodów elektrycznych, promem od zardzewiałej stępki. Wystarczy sprawdzić jak spadły po 2015 inwestycje" - podsumował Tomasz Siemoniak.
"Nie można wykluczyć, że premier Morawiecki wierzy w farmazony, które wygłosił w Sejmie. Że uważa swoje rządy za pasmo sukcesów. Niech lepiej powie co się stało z jego "strategią odpowiedzialnego rozwoju"? Plany były wielkie, miały być zrealizowane do 2020. I co? Nico" - dodał w kolejnym wpisie.