fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Dodatkowe siły USA trafią na Bliski Wschód. 750 żołnierzy leci do Iraku

Amerykańscy żołnierze zajmujący pozycję wokół ambasady USA w Bagdadzie
AFP PHOTO / HO / US EMBASSY
W związku z protestami przed ambasadą USA w Bagdadzie, Stany Zjednoczone wysyłają do Iraku ok. 750 żołnierzy.

Sekretarz obrony USA Mark Esper poinformował w komunikacie, że wydał zgodę na wysłanie na Bliski Wschód batalionu piechoty z sił szybkiego reagowania (IRF) z 82. Dywizji Powietrznodesantowej.

Ok. 750 żołnierzy ma bezzwłocznie trafić do Iraku. Szef Pentagonu dodał, że w ciągu najbliższych dni dodatkowe siły z IRF zostaną przygotowane do wysłania na Bliski Wschód.

Decyzja ma związek z protestami przed ambasadą Stanów Zjednoczonych w Bagdadzie. Od wtorku przed budynkiem gromadziły się tłumy protestujące przeciw amerykańskim nalotom na cele milicji Kataib Hezbollah w Iraku i w Syrii.

Żołnierze USA obserwujący rozwój sytuacji wokół ambasady Stanów Zjednoczonych w Iraku. Fotografia z 31 grudnia
AFP

Demonstranci próbowali wedrzeć się do ambasady. W kierunku budynku rzucali butelki i kamienie, zniszczyli kamery monitoringu, a na ogrodzeniu placówki powiesili żółte flagi Kataib Hezbollah. Protestujący wyłamali boczną bramę ambasady, wdarli się na teren placówki i spalili wartownię. Zatrzymali się ok. 200 m od głównego budynku ambasady. Siły USA użyły granatów hukowych i gazu łzawiącego. Na dachu ambasady byli żołnierze z bronią gotową do strzału.

Stany Zjednoczone uważają, że Kataib Hezbollah stoi za niedawnym atakiem rakietowym na bazę wojskową w pobliżu miasta Kirkuk na północy Iraku, w którym zginął cywilny pracownik amerykańskiej misji wojskowej.

Źródło: rp.pl / Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA