fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Irak: Wojskowe "komórki kryzysowe" zajmą się protestującymi

AFP
Irak tworzy wojskowe "komórki kryzysowe", aby uporać się z niepokojami społecznymi. W czasie protestów, które trwają w Iraku od dwóch miesięcy zginęło już ponad 300 osób.

Setki tysięcy Irakijczyków wyszły na ulice domagając się poprawy sytuacji na rynku pracy i protestując przeciwko korupcji na szczytach władzy oraz wpływom innych państw na irackich polityków.

Do eskalacji protestów doszło po tym jak tłumiące protesty służby bezpieczeństwa zaczęły używać przeciwko demonstrantom ostrej amunicji.

W czwartek w położonym na południu Iraku mieście An-Nasirijja zginęło osiem osób, po tym jak siły bezpieczeństwa otworzyły ogień do demonstrantów chcąc ich rozproszyć.

Protestujący oskarżają Iran o mieszanie się w sprawy wewnętrzne Iraku i popieranie obecnego rządu. W środę w An-Nadżaf podpalono konsulat Iranu. MSZ Iraku wyraził z tego powodu ubolewanie.

U podłoża protestów leży zła sytuacja gospodarcza Iraku - młodzi Irakijczycy protestują przeciwko złej sytuacji na rynku pracy, powszechnej korupcji i niskiemu poziomowi świadczeń publicznych.

Pierwsza fala protestów trwała sześć dni - w tym czasie zginęło w Iraku 149 osób. Premier Abdul Mahdi obiecał wówczas zmiany w składzie rządu, obcięcie wynagrodzeń najwyższym urzędnikom i zapowiedział wdrożenie programów walki z bezrobociem wśród młodych.

Druga fala protestów rozpoczęła się pod koniec października - ich uczestnicy uznali, że premier nie wywiązał się ze swoich zobowiązań.

Prezydent Iraku Barham Saleh zapowiedział, że premier poda się do dymisji, jeśli parlament zdoła wyłonić jego następcę.

Źródło: BBC
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA