fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Ból głowy marszałka z obchodami jubileuszu

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
W Lublinie miało zebrać się Zgromadzenie Narodowe, ale do tego nie dojdzie. Powód? Obawa przed bojkotem opozycji.

28 czerwca 1569 roku stany Korony Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego zawarły unię na sejmie walnym w Lublinie. 1 lipca została podpisana, a w efekcie powstała Rzeczpospolita Obojga Narodów. W tym roku obchodzimy 450. jubileusz tamtych wydarzeń, w związku z czym marszałek Sejmu Marek Kuchciński planował zwołanie w Lublinie Zgromadzenia Narodowego, czyli organu złożonego z posłów i senatorów. Orędzie do Zgromadzenia miałby wygłosić prezydent.

Jako pierwsza poinformowała o tym w ubiegłym roku „Rzeczpospolita". Pisaliśmy, że wydatki na rzecz organizacji uroczystości zabezpieczono w budżecie Kancelarii Sejmu na 2019 rok. Jakie? Konkretna kwota tam nie padła.

Więcej szczegółów na temat posiedzenia ujawnił w lutym „Dziennik Wschodni". Napisał, że Zgromadzenie Narodowe jest planowane prawdopodobnie na 30 czerwca i ma się odbyć w sali operowej Centrum Spotkania Kultur. – Kancelaria Sejmu zarezerwowała ją na 29 i 30 czerwca oraz 1 lipca. Z naszej strony współpracujemy przy organizacji, podaliśmy też pewne propozycje programowe – mówił Piotr Franaszek, ówczesny dyrektor placówki.

Dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka wysłał nam komentarz, z którego wynika, że uroczystości odbędą się od 29 do 30 czerwca, jednak nie zaplanowano Zgromadzenia Narodowego. „Rocznica będzie miała charakter dużego spotkania międzynarodowego, na które zostaną zaproszeni także wszyscy posłowie i senatorowie. Spodziewane są delegacje z wielu państw, w tym przede wszystkim tych wchodzących niegdyś w skład I Rzeczypospolitej. Kancelaria Sejmu będzie ściśle współpracować przy organizacji wydarzenia z Kancelarią Senatu oraz władzami regionalnymi" – napisał.

Dlaczego upadł pomysł Zgromadzenia Narodowego? Dyrektor CIS tego nie wyjaśnił, jednak może chodzić o chęć uniknięcia wpadki, jaką skończyło się przed rokiem Zgromadzenie Narodowe na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie.

Marszałek Kuchciński zwołał je, by uczcić 550-lecie parlamentaryzmu, jednak pomysł od razu budził kontrowersje. Nie wszyscy posłowie rozumieli, dlaczego mają świętować 550-lecie, skoro zaledwie 25 lat wcześniej Sejm hucznie obchodził swój 500. jubileusz. Kancelaria Sejmu wyjaśniała, że data przesunęła się z powodu nowych badań historycznych. Emocje budziło też wynajęcie namiotu na dziedzińcu Zamku Królewskiego za niemal okrągły milion złotych. Jednak przede wszystkim opozycja twierdziła, że nie ma sensu fetować parlamentaryzmu, gdy jej zdaniem jest on niszczony przez PiS.

W efekcie PO nie przyszła na zgromadzenie, a Nowoczesna z PSL pojawiła się w namiocie, ale tylko po to, by z niego ostentacyjnie wyjść. Witold Zembaczyński z Nowoczesnej zażądał odnotowania w protokole, że posiedzenie opuściła „demokratyczna opozycja". Marszałek oświadczył, że „zastrzeżeń do protokołu nie wniesiono", więc poseł złożył zawiadomienie do prokuratury, zarzucając Kuchcińskiemu przekroczenie uprawnień i poświadczenie nieprawdy. Ta odmówiła śledztwa, a jej decyzję podtrzymał sąd.

Prawdopodobieństwo podobnego scenariusza wydaje się mniejsze, jeśli obchody w Lublinie nie przybiorą postaci Zgromadzenia Narodowego, lecz spotkania, na które zostaną zaproszeni parlamentarzyści. Czy pojawi się opozycja? – Poczekajmy, aż dowiemy się, jaka będzie forma obchodów – mówi szef Klubu PO Sławomir Neumann.

Grzegrzółka przekonuje, że organizacja jubileuszu jest wyjątkowo ważna dla Kancelarii Sejmu.

„Obok 100. rocznicy Sejmu Ustawodawczego, 15-lecia wejścia Polski do Unii Europejskiej czy 20-lecia w NATO jest to data ze wszech miar symboliczna i wymagająca odpowiedniego upamiętnienia" – podkreśla.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA