To nowy fragment rozmowy Marii Fajger z byłym urzędnikiem ARiMR. Sejmikowa radna PiS mówiła m.in. o nieprawidłowościach. Szefowa Agencji zasugerowała, że jeden z urzędników Ministerstwa Gospodarki Morskiej próbował ustawić konkurs na dotację unijną pod konkretne firmy.
Na nowym nagraniu opublikowanym przez Onet.pl Fajger wylicza przykłady nadużyć i błędów popełnionych przez pracowników Departamentu Wsparcia Rybactwa Agencji, w którym Centralne Biuro Antykorupcyjne wykryło nieprawidłowości i wskazało odpowiedzialnych.
- Pieniądze się wylewają, a nie wyciekają, bo to nie jest cienka strużka, tylko to jest duży strumień - powiedziała. Zarzuca również ministrowi gospodarki morskiej, że otoczył się osobami z otoczenia poprzedniego rządu.
- No bo jeśli miałby być zamieszany, to co, połowa tej kasy idzie na kampanię wyborczą? - pytał urzędnik.
- Prędzej ktoś to wyciągnie, bo władza się zmienia, ludzie się zmieniają. Każde nasze potknięcia (…) będą wyciągane i ja nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Żadnych - odpowiedziała Fajger.
Rozmowa dotyczy także dyrektora Departamentu Rybołówstwa w Ministerstwie Gospodarki Morskiej Janusza Wrony. Był on jednym z współzałożycieli fundacji "Mare".
- Fundacja "Mare" przygotowywała się pod skorzystanie ze środków w nowym programie i (...) dyrektor Wrona jasno to powiedział na spotkaniu, że "tylko ta fundacja ma prawo oceniać pod względem innowacyjności wnioski. (…) Jeżeli przyjmą wniosek, gdzie jakaś inna fundacja, jakiś inny podmiot to oceniał, ma być odrzucony" - powiedział urzędnik.
Więcej: Onet.pl