fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Szef frakcji CDU/CSU: Bez węgla w 2038 r.? Może za szybko

Ralph Brinkhaus i Angela Merkel
AFP
Ralf Brinkhaus, przewodniczący frakcji parlamentarnej CDU/CSU w Bundestagu w rozmowie z "Welt am Sonntag" stwierdził, że gdyby wycofanie się z używania węgla miało zagrozić bezpieczeństwu energetycznemu Niemiec, wówczas należałoby przełożyć całkowitą rezygnację z tego surowca poza rok 2038 wskazany przez tzw. komisję węglową jako rok, w którym Niemcy powinny zrezygnować z węgla.

Propozycja komisji węglowej spotkała się z krytyką ze strony przemysłu i obawami, że wdrożenie jej w życie doprowadzi do znacznego wzrostu cen energii.

Teraz Brinkhaus stwierdził, że jest kluczowe, aby "nie być dogmatycznym" w zmierzaniu do celu, który jest powszechnie akceptowany (czyli ostatecznej rezygnacji z węgla w energetyce).

- Bezpieczeństwo dostaw energii musi być zagwarantowane. Gdyby było zagrożone, powinniśmy mieć swobodę reagowania na to, bez porzucania planu, który wybraliśmy. Nie ma powodu, aby być dogmatycznym - stwierdził Brinkhaus. Słowa te, według Reutersa, skierowane są do konserwatywnego skrzydła CDU/CSU, które nie zawsze zgadza się z centrową polityką kanclerz Angeli Merkel.

Sam Brinkhaus jest stronnikiem obecnej liderki CDU, Annegret Kramp-Karrenbauer, sojuszniczki Angeli Merkel.

W ubiegłą sobotę komisja węglowa przedstawiła postulat, by do 2038 r. zrezygnować z użycia węgla w energetyce. Na pomoc regionom dotkniętym przez zakończenie wydobycia węgla miałoby zostać przekazane 40 mld euro.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA