fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Ambasador USA Georgette Mosbacher dla „Rz”: Polska bastionem przed agresją Rosji

materiały prasowe
„Polska ma fundamentalne, strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa tego regionu. A ponieważ jesteśmy w NATO, silna Polska to także bezpieczniejsze Stany Zjednoczone” - mówi Georgette Mosbacher, ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. A także o tym, jak zareagowała na falę krytyki jaka spadła na nią, po ujawnieniu listu wysłanego do premiera Mateusza Morawieckiego i o możliwym terminie zniesienia wiz dla Polaków. Poniżej fragmenty wywiadu, który w pełnej wersji ukaże się w poniedziałkowej „Rzeczpospolitej” i na rp.pl

Bogusław Chrabota, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”: Wiele osób w Polsce zastanawia się, jakie miejsca nasz kraj zajmuje w globalnej strategii prezydenta Trumpa, pani z nim rozmawiała na ten temat.

Georgette Mosbacher, ambasador USA w Polsce: Jesteście poważnym krajem leżącym pomiędzy Rosją a Niemcami. Co jeszcze mogłabym dodać? Polska jest swego rodzaju bastionem w tym regionie przed rosyjską agresją. Nie ma wątpliwości, że Rosja nie zaprzestanie prowokacji, więc Polska musi pozostać fundamentem stabilności regionu. Powinniśmy się obawiać ekspansywnych, agresywnych państw, o czym mogliśmy się przekonać w ciągu ostatnich dni. Polska ma fundamentalne, strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa tego regionu. A ponieważ jesteśmy w NATO, silna Polska to także bezpieczniejsze Stany Zjednoczone (…).

(…) A co z problemem wiz, którym zajmujemy się przez ostatnie 25 lat? Są ludzie, którzy często tam jeżdżą. Nawet kilka razy do roku. Ta procedura może frustrować.

Rozumiem pańską frustrację.

Tak, bywam sfrustrowany, ale bardziej chodzi mi dziesiątki tysięcy innych ludzi, turystów, biznesmenów wystających w tych kolejkach. Co można w tej sprawie zrobić?

Biorąc pod uwagę naszą wspólną historię i dobre relacje prezydent Trump uważa to za priorytet i polecił mi zająć się tym problemem. Wprowadzenie ruchu bezwizowego to kwesta prawna, którą zajmuje się amerykański Kongres. Te sprawy trzeba przeprowadzić zgodnie z prawem. Powołaliśmy zespoły zadaniowe, które mają się zająć tą sprawą, zarówno w Polsce jak i w Stanach Zjednoczonych i monitorować postępy. Jestem za to osobiście odpowiedzialna. To, z czym musimy się zmierzyć, obie strony, to odsetek decyzji odmownych. W Polsce spada on każdego roku i jesteśmy już bardzo blisko. Jestem optymistką w tej kwestii. Chcemy uświadomić opinii publicznej, że ten odsetek musi spaść do trzech procent i że krok po kroku osiągamy postęp (…).

(…) Czy zranił panią hejt, który wylał się na panią po opublikowaniu listu?

Czy ja wyglądam na osobę, która lubi, kiedy ludzie wygadują o niej okropne rzeczy?

Ale wspominała pani również, że raczej nie ma cienkiej skóry.

Nie mam cienkiej skóry. Siedzę w polityce nie od dzisiaj.

Czy czuje się pani zdewastowana tym hejtem?

Skłamałabym mówiąc, że mi się to podobało. Niektóre z tych komentarzy naprawdę bolały. Ale czy osłabiły? Nie. Wierzę w swoje wartości, wierzę w mandat, które dał mi prezydent. Będę nadal wykonywała swoją pracę najlepiej jak potrafię. To część polityki. W Waszyngtonie mamy stare powiedzenie: „Jeżeli chcesz mieć przyjaciela, kup sobie psa”. Mój pies jest tu ze mną, uwielbiam go. Nie jestem naiwna. Przyglądam się polityce dość długo, by wiedzieć, co się dzieje, gdy wejdziesz na czyjeś terytorium. Życie bywa brutalne, ale tak długo jak jesteś otwarty i uczciwy, możesz iść do przodu. Widzimy to w Polsce, gdzie mamy silne, dynamiczne, stosunki dwustronne (…).

To fragmenty wywiadu z Georgette Mosbacher, ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, który przeprowadził Bogusław Chrabota.

Cała rozmowa w poniedziałek w „Rzeczpospolitej” i na rp.pl

 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA