fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Prezes SN Małgorzata Gersdorf w Senacie: Nowelizacja ustawy o SN nie jest potrzebna

Małgorzata Gersdorf
Fotorzepa, Robert Gardziński
I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf uważa, że nowelizacja ustawy o SN nie jest konieczna do wprowadzenia, jednak eliminuje największe zastrzeżenia.

W środę Sejm przyjął złożony rano projekt nowelizacji przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym. Oznacza to, że sędziowie Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, którzy po osiągnięciu 65. roku życia musieli przejść w stan spoczynku, teraz wrócą do orzekania.

Nowelizacja ustawy została skierowana do Senatu, gdzie debata w tej sprawie rozpoczęło się w piątek wieczorem.  Nowe przepisy przewidują, że jeśli na jej podstawie do pełnienia obowiązku wróci prezes SN, kadencję uważa się za nieprzerwaną.

Podczas debaty w Senacie głos zabrała I prezes SN Małgorzata Gersdorf. Powiedziała, że jej kadencja trwa nieprzerwanie od dnia powołania na stanowisko. Sześcioletnią kadencję zagwarantowała jej konstytucja. Dodatkowo żaden z sędziów nie otrzymał postanowienia o przeniesieniu go w stan spoczynku przez prezydenta Andrzeja Dudy z kontrasygnatą premiera. Gersdorf podkreśliła, że było to niezbędne, by przenieść w stan spoczynku.

Czytaj także:

Rzepliński o ustawie o SN: PiS się zestrachał

Nowa ustawa o SN: PiS wycofuje się z reformy

Ustawa o SN: PiS chce trwale zakończyć spór z Brukselą

Zdaniem Gersdorf nowelizacja ustawy nie jest potrzebna, gdyż ustawę wstrzymuje postanowienie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. 

- W naszym przekonaniu ta ustawa na tym etapie procedowania sądu europejskiego jest niepotrzebna, ponieważ zabezpieczenie w wystarczający sposób wstrzymuje wykonanie tej ewentualnie wadliwej ustawy - powiedziała.

I prezes SN skrytykowała również przebieg procedowania nad nowelizacją ustawy. - Troszkę się przyzwyczailiśmy do takiego procedowania, ale chciałabym żebyśmy się nie przyzwyczajali na zawsze, bo to nie jest normalne, żeby ustawa przechodziła w trzy i pół godziny w Sejmie, a na drugi dzień w Senacie. Ona powinna wymagać refleksji. Przypuśćmy, że taka była potrzeba chwili - dodała.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA