fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Piotr Apel o powitaniu Donalda Tuska: Śpiewanie "Sto lat" przed wejściem do prokuratury budziło uśmiech

rp.pl
- Były dwa elementy, które budziły uśmiech. Czerwone kartki fanom piłki nożnej kojarzą się jednoznacznie, a śpiewanie "Sto lat" przed wejściem do prokuratury tym bardziej - mówił o powitaniu w Warszawie Donalda Tuska przez jego zwolenników w programie #RZECZOPOLITYCE Piotr Apel, poseł Kukiz'15.

Na szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, który przyjechał do Warszawy na przesłuchanie w prokuraturze, czekali na Dworcu Centralnym zwolennicy. - Ważniejsze jest jednak to co działo się w prokuraturze, a nie to czy przyszedł pan Mateusz Kijowski czy jakiś inny lider - wskazywał Apel.

 

Zdaniem posła Kukiz'15 powrót Donalda Tuska do polskiej polityki jest na rękę PiS. - W interesie PiS jest stworzenie przeciwnika politycznego, który jest przewidywalny i niegroźny. To przeciwnik skompromitowany ośmioma latami rządów PO, więc łatwo do niego przyczepić afery tamtych czasów - tłumaczył Apel.

Parlamentarzysta mówił, że znowu widać duopol PiS i PO, dlatego istotne są ruchy nowych ugrupowań w Sejmie. - Ważną rolę mają inne ugrupowania, jak Kukiz'15, który nie będzie żerował na budżecie państwa, nie będzie obsadzał spółek Skarbu Państwa swoimi ludźmi - przekonywał Apel.

- Myślę, że (Tusk) został postawiony w takiej sytuacji, w której nie do końca miał wyjście. Nie zaszkodzi mu pojawić się w tym obiegu polskiej polityki - podsumował Apel.

Innym wątkiem był pomysł rządu, który planuje odwołać osoby zatrudnione na zagranicznych placówkach, w taki sposób, aby pozbyć się osób, które były związane z komunizmem. Poseł mówił, że znowu będą sytuacje jak z Bartłomiejem Misiewiczem, który dostawał nowe fuchy nie posiadając żadnych kwalifikacji.  - Misiewicz nadal pracuje w resorcie obrony, ostatnio nawet dostał nagrodę. Od trzech miesięcy słyszymy, że zniknie i wciąż jest - mówił Apel.

- Słuszną tezę stawiają, a potem przygotowują bubel prawny - powiedział o zamyśle rządu. - Zupełnie inaczej przygotowuje się taki projekt. Nie może być tak, że zwalniamy wszystkich, a potem przyjmujemy ludzi bez wymagań kompetencyjnych - dodał.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA