fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Zoll: Polska przestała być państwem demokratycznym

Andrzej Zoll
Fotorzepa
Stanięcie prezydenta przed Trybunałem Stanu jest "konsekwencją nie do uniknięcia", ponieważ wielokrotnie złamał konstytucję - uważa były przewodniczący Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Zoll.

Zdaniem gościa Moniki Olejnik we wczorajszej "Kropce nad i", Trybunał Konstytucyjny przestał istnieć w takiej postaci, w jakiej określa go Konstytucja z 1997 roku, a jest to instytucja "obca polskiemu porządkowi prawnemu".

Prof. Zoll skrytykował podpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudę trzech ostatnich ustaw dotyczących TK, nazywając "jawnie sprzecznymi z konstytucją".

- Prezydent jest strażnikiem konstytucji, nie powinien podpisać tych ustaw - ocenił Zoll. - Jeśli nie chciał ich wetować, powinien je odesłać do TK.

Według byłego prezesa TK, prezydent wziął na siebie ogromną odpowiedzialność. Jego stanięcie przed Trybunałem Stanu jest "konsekwencją nie do uniknięcia", ponieważ wielokrotnie złamał konstytucję i nagromadziło się w związku z tym "dużo deliktów konstytucyjnych" - ocenił Andrzej Zoll.

Zdaniem Zolla, pytanego o protesty przed Sejmem, obywatele mają prawo do oporu, gdy widzą, że władza łamie prawo. - Nie widzę tu znamion przestępstwa - powiedział profesor.

Z kolei oceniając okupowanie przez posłów opozycji sali obrad plenarnych Sejmu uznał, że trudno się protestującym posłom dziwić, skoro uchwalenie ustawy budżetowej było "jawnym łamaniem prawa". Nie wykluczył też, że strona rządząca posunie się do użycia siły, aby usunąć posłów opozycji z sali.

- Władza posuwa się do coraz dalej idących kroków i nie wykluczam tego, to jest bardzo możliwe - stwierdził.

Prof. Zoll ocenił, że Polska przestała być państwem demokratycznym,a stała się autorytarnym, w którym władza uważa, że stoi ponad prawem.

Więcej - TVN24

 

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA