fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Wybory we Francji. Francois Hollande nie wystartuje

Francois Hollande
AFP
Prezydent Francji Francois Hollande ogłosił, że nie wystartuje w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.

Francois Hollande nie cieszy się we Francji dużym zaufaniem. W przeprowadzonym w tym tygodniu sondażu tylko 14 proc. ankietowanych deklarowało poparcie dla obecnego prezydenta. 

- Jestem świadomy ryzyka, jakie wiązałoby się z obraniem drogi niegwarantującej wystarczającego poparcia, zdecydowałem więc, że nie będę kandydował w wyborach prezydenckich" - powiedział Hollande w telewizyjnym wystąpieniu.

Hollande jest krytykowany nie tylko przez prawicową opozycję, ale także przez lewicowe skrzydło jego Partii Socjalistycznej, które zarzuca mu prowadzenie zbyt liberalnej polityki.

Decyzje Hollande'a skomentował Francois Fillon. Centroprawicowy kandydat uważa, że Hollande przyznał się w ten sposób do porażki jako prezydent.

Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się 23 kwietnia, a druga 7 maja 2017 roku.

W 2012 roku Hollande startował z ramienia socjalistów, pokonując republikanina Nicolasa Sarkozy'ego. Hollande pokonał Sarkozy'ego dzięki kampanii, w której atakował wielkie koncerny i zapowiadał podniesienie podatków dla najbogatszych. Jednak jego notowania wkrótce zaczęły spadać wśród oskarżeń o brak przywództwa oraz z powodu porażek w ważnych kwestiach, takich jak reforma prawa podatkowego; jego pozycję dodatkowo osłabiało wysokie bezrobocie, oscylujące wokół 10 proc., i powolny wzrost gospodarczy. 

Lewicowych wyborców zraził do siebie zmianą orientacji politycznej na bardziej liberalną w 2014 roku, zwlekaniem z reformami w dziedzinie bezpieczeństwa oraz zmianami w kodeksie pracy, które wywołały wielotysięczne protesty. 

Publiczny wizerunek Hollande'a ucierpiał również na skutek głośnego rozstania z dziennikarką Valerie Trierweiler oraz zdjęć przedstawiających go na skuterze w drodze do nowej partnerki. Ostatecznie - pisze Reuters - czarę goryczy przelał zbiór wywiadów z Hollande'em, w którym krytykuje sojuszników i wiele innych osób, co uznano za zachowanie niedyskretne i nielicujące z powagą głowy państwa.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA